Agathocles

[quote=“ManIsTheBastard”]

I dobrze bo nie znajdziesz, jak Twym zdaniem Agata chujowo brzmi, to polecam dokładniejszą lekturę. Uwierz w końcu, że na Madball HC się ani nie zaczyn, ain nie kończy :wink:

z kolei czego mozna oczekiwac od kogos z napisaem “kill a commie for christ” w avatarze , i mean like , c’mon.[/quote]

Fuckin’ right… :confused:

szkoda chłopaka

http://printlabperu.com/tmp/images/index.jpg

a zespół znam wyrywkowo ale nie wyobrażam sobie znać całość , lubiany i bardzoooo szanowany , żeby każdy miał takie zacięcie …

nie podoba się - nie słuchaj i nie męcz innych swoimi pretensjami wobec świata. Podejrzewam, że mało kogo one obchodzą…
W przeciwnym razie nie dziw się że twoje rewelacje traktowane są jako głos frustrata…

Agathocles dla wielu ludzi jest zespołem szalenie ważnym, wyznacznikiem pewnego nowego zjawiska w obrębie sceny hc/punk
Zaś pośród piekiełka grindcorowego, jako jedni z nielicznych mieli (mają) coś do przekazania.

niewiem po co wy się spuszacie nad jakimś tam kolesiem co “powiedział co wiedział” w 2006 r
zespół się broni choćby samym dorobkiem lub starzem .
a scena grindowa jest taka jaka jest i raczej nie starajmy się jej rozumieć , jest to ciekawe zjawisko balansujące między punkiem a metalem co samo w sobie jest fascynujące .

[quote=“haunted”]

[quote=“Panda”]mimo że to komuchy jak sie patrzy to jednak sentyment pozostał bo to jedna z pierwszych grind hord jakie usłyszałem, nawet cover się kiedyś grało

*][/quote]

agata w toples to komuchy ? gdzie to wyczytales ?[/quote]

może trochę przesadziłem i powinienem napisać "komuchy"
a skąd to wziąłem? odpowiedź jest prosta:

z wywiadów, w których roi się od “czerwonych perełek”

[quote=“Panda”]

agata w toples to komuchy ? gdzie to wyczytales ?

może trochę przesadziłem i powinienem napisać "komuchy"
a skąd to wziąłem? odpowiedź jest prosta:

z wywiadów, w których roi się od “czerwonych perełek”[/quote]

hmm mozglm poprosic o jakies wywiady z datami ,bo nigdy nie zauwazyulem zeby jan pisal czy mowil jakies posi rzeczy o leninie , trockim, mao czy stalinie …ale mzoe zbyt malo uwazny jestem …

za to socjalizm zachwalał i pamiętam doskonale że sam siebie uważał za zdeklarowanego socjalistę i przedstawiciela red working class, pracując w fabryce działał w jakiś tego typu związkach zawodowych czego bynajmniej nie ukrywał i czego ja za złe mu nie uważam bo cenię ludzi, którzy otwarcie przyznają się do swoich poglądów jakiekolwiek by one nie były, niestety wywiadów w formie papierowej już nie posiadam a chętnie bym poczytał raz jeszcze :wink:

[quote=“x78grindx”]szkoda chłopaka

http://printlabperu.com/tmp/images/index.jpg

a zespół znam wyrywkowo ale nie wyobrażam sobie znać całość , lubiany i bardzoooo szanowany , żeby każdy miał takie zacięcie …[/quote]

lo kurwa, zly news :frowning:

pierdolicie hipolicie 8)
z faktu ze typ nie zyje wyszla pojebana debata!!!

zatem Piłsudski (swego czasu) i Orwell (do końca życia) też komuniści ?? :open_mouth:

to i Wałęsa komuch !! :open_mouth:

to znaczy że cieszysz się że oni jednak komuniści, czy nie, bo ja już nie rozumiem :unamused:

R.I.P.
smutno z powodu tej śmierci…
agathocles to ważny zespół dla mnie…

no i przypominam o koncercie w Krakowie :
myspace.com/moshfestival

[quote=“Agathocles”]
Agathocles był wodzem wybranym w demokratycznych wyborach. Zmiażdżył on całą arystokrację i sam w ten sposób został tyranem. Jako zespół, też w swoim własnym, niewielkim zakresie, walczymy i ranimy tyranów współczesnego społeczeństwa.[/quote]

haha, od dłuższego czasu się zastanawiałem skąd ta nazwa i tak myśłałem że chodzi o TEGO tyrana 8)

tylko wydawało mi się że chodziło o to że pochodził “z ludu” i że pod koniec życia zrzekł się władzy właśnie na rzecz ludu by zrobić na złość swojemu rodowi który pragnął władzy i bogactwa a nie dobra ludu, bo mimo że był tyranem - władcą był genialnym.

jak dla mnie też muzyka Agathocles jest trochę za bardzo “szumiąca”, a w moim osobistym mniemaniu “dobry” grind musi być swego rodzaju pastiszem.

w sensie jajo troche styli dm, punk, hc?

w moim mniemaniu “dobry” musi być po prostu dobry a agathocles mi tam nigdy nie podchodził.

ps. modzi nie krzyczcie ale ma ktoś może w empeczy nową phobie i bolączkę moich miesięcy ostatnich marute in narcosis?

Jeśli ta płyta okaże się jakaś porażką to się chyba pochlastam. :smiley:

podbijam temat bo troche bez echa przeszła ta płyta wydana przez selfmadegod niedawno

sesja u peela z 97 roku, agatha jeszcze w zajebistej formie, chamski, surowy, ale przy tym bardzo solidny i gęsty sound a do tego same szlagiery - theatric symbolisation of life, kill your fucking idols, age of the mutants, reduced to an object, christianity means tyranny itd. 15 kawałków w 18 minut. naprawde warto zawiesić ucho choćby sentymentalnie.

Słucham od kasety wydanej przez Karola jeszcze jako Demonstracja Tapes… Dla mnie numer jeden jeśli chodzi o kapele gxc… Z Janem piszę sporadycznie ale nieprzerwanie od około dekady. Nie wszystkie materiały są słuchalne ale większosć to dla mnie miazga:) Największym szacunkiem darzę tego AGx do płyty “Humarrogance” włącznie, potem troszkę w dół… Do wałków/płyt z nowego okresu (czytaj z nowym pałkerem i basistą) nie do końca się przekonałem… Ale wszystko jest na dobrej drodze nowe materiały coraz lepsze… Ostatni LP “Matadores Del Libertad” (zapis dwóch koncertów z trasy po Ameryce Południowej) to chaos na maksa:) Od jakiegoś czasu zbieram winyle, dochodzę do setki, jeśli ktoś chciałby się pozbyć jakichś placków Agaty proszę o pw:)

Pozwoliłem sobie skrobnąć skromną recenzje :

contraband-radio.net/recenzje/pyty/431-agathocles-q-peel-sessions-1997-q

Mam sentyment do tego zespołu :wink:

A dla mnie może ich nie być.