Ewa Braun / Titanic Sea Moon

juz dawno temu chcialem zalozyc temat o tej grupie…teraz mam troche czasu wiec to robie…osobiscie dla mnie bardzo wazny zespol…niezapomniane…bardzo klimatyczne koncerty…i w ogole…mile zawsze wspominam!!!czekam na wasze opnie!!

wazny to zespol byl ,a LOVE PEACE NOISE to dla mnie najwazniejsza plyta tego zespolu :wink: (kino drogi, bitnicy, etc)

nie nie… NOISE!!! najlepsza plyta…

…dla mnie raczej ESION!!

uwielbiam w zasadzie wszystkie plyty, z perspektywy czasu ze wskazaniem na esion, sea sea i stereo.

kto nie zna, ten z policji.

dodałbym jeszcze “Ucieczka” z kolejnej płyty. Ten kawałek i 1 płyta = miszcz!

love peave noise, esion i stereo… - każda kolejność będzie prawidłowa. nie jeden wieczór spędziłem przy ich muzie i nie jeden raz przy niej zasnąłem… ha, w mojej pierwszej kapeli nawet próbowaliśmy grać “stąd do wieczności” :smiling_imp:

a tu cover tego zajebistego utworu
youtube.com/watch?v=URObMCi6qRU

sea sea to najlepsza plyta tego zespolu.love i esion tez spoko ale jednak nie az tak.

"wiemy,ze wszystko wiemy… "

:smiling_imp: ta płyta była i wciąż jest dla mnie wielką inspiracją

od demówek po “stereo”…wszystko było zajebiste.
“w drodze” - zdecydowanie jeden z najlepszych kawałków jakie słyszałem…
gigi zajebiste (najlepszy w opolskim “Dworku”),chociaż pod koniec kariery już tak mniej…

uu panie, wlasnie co przegralem internatowe aukcje na elektromovement :frowning:

Bardzo lubię i do dziś słucham a koncert w Tarnobrzegu jeden z bardziej niezapomnianych.

…heh…niezapomniany koncert na Rozbracie 1 VI 1997…w koncowce prad padl i tylko pozostala perkusja rowno grajaca… :slight_smile:

najważniejszy zespół świata. niektóre historie z electromovement mógłby zrobić swans.
ze wszystkiego co zrobili tylko “w tysiącu miejsc naraz” nie wchodzi mi jak buła z masłem, reszta to przekult.

ły ar fęk ju ewa be!

dali mi kopa na nie wiem jak długo - do dziś wystarczy. i do dziś towarzyszy mi wrażenie z pierwszego zderzenia z przypadkowo wyrwaną kasetą “love peace noise”. zęby na podłodze. potem jeszcze “esion” + początek “sea sea” - “40 sec.” z kardiologicznym dudnieniem basu i tym przepięknie kameralnym tekstem… aaa tam, czego bym nie napisał to sami wiecie…

Wszystkie płytki są ekstra ale najchętniej wracam do “Esion” i “Sea Sea”.
Co do ostatniego wydawnictwa “Stereo” to w zapowiedziach był podwójny winyl na którym miał być materiał o około 30 minut dłuższy niż na CD ale się nie ukazał. W późniejszym czasie podczas koncertu Emitera wstępnie nawet dogadałem się z Marcinem że mi wyśle go zgranego na CD tylko mam się odezwać do niego mailowo no i kurcze jakoś mi to wypadło z głowy :blush:. Może jest gdzieś udostępniony?

Lembon wynika że “Elektromovement” można dostać tu: link