Frank Carter & The Rattlesnakes

Były frontman Gallows i jego solowy projekt. Trochę czasu już minęło od wydania debiutanckiego albumu, ale tematu nie ma a warto jej posłuchać bo jest genialna.

Klipy z debiutu:
youtube.com/watch?v=AJ_X3jbFL1s
youtube.com/watch?v=Y5pWlAAnUFQ
youtube.com/watch?v=sULFSTznJKM

I nowy numer:
youtube.com/watch?v=j2Gl4Rz2v30

Fejsik:
facebook.com/frankcarterandtherattlesnakes/

Słabe i nijakie. Nawet wokal tego nie ratuje.

Zajebiste!

Moim zdaniem miałkie i nijakie to zrobiło się Gallows po jego odejściu :slight_smile:

Jak najbardziej. Zwłaszcza najnowsza płyta to jest niezły piach.
A Cartera wolę w Pure Love. Można puścić mamie albo dziewczynie. :wink:

Umiarkowana okejka. Jakieś takie niedoprawione.

Nadal.

Miałem przyjemność zobaczyć Cartera z tym projektem na żywo kilka dni temu i muszę przyznać, że jeden z najlepszych koncertów festiwalu. Już z płyty się mega jaram tym materiałem, ale na żywo mnie zniszczył :slight_smile:

Dwa nowe single zapowiadające album “Modern Ruin”, premiera na początku przyszłego roku. Trochę złagodził brzmienie, ale dla mnie nadal wypas:


1 Like

I jeszcze jedna nowość zapowiadająca nadchodzący album, premiera przesunięta z 27 na 20 stycznia. W Polsce będzie można nabyć go w Mysticu za 48 ziko.

1 Like

Cały album do odsłuchu:

Mniej agresywny niż debiut, ale nadal świetny. Bardzo fajny klimat, dośc melodyjny, ogólnie troche jak połączenie debiutu Rattlesnakes z albumem Pure Love. Polecam!

1 Like

Może nie tak przebojowe jak Pure Love ale też wpada w ucho :slight_smile:

Nowy klip.

1 Like

https://www.facebook.com/events/476496796087825/

2 Likes

Kolejne wideo.

1 Like
1 Like