[ heavy metal ]

no slabo slabo przeciez Opus Eponymous to byla moc tu tej mocy w ogole nie czuje

zapętlił mi się ten numer, dla mnie kasuje ponad połowę debiutu na luzie.
debiut był mega fajny, ale był też taki potupajkowy, a tu jest piękna kompozycja z psychodelicznym zacięciem, jest zabawa konwencją, jest radość hehe
coś czuje, że ten matex to będzie niezły odsiew dla tych wszystkich, którzy złapali się na hype na te kapele, ale chyba nie do końca ją skumali, to nie hard core, tylko hard rock, od dopierdania i mocy to są inne załogi. ja prawde mówiąc liczyłem, że pójdą w tym kierunku (można było mieć takie nadzieje, po tym doooojebanym kowerze the beatles, który nagrali chyba jako bonus na japońskie opus), a nie że na łatwizne i nagrają drugie opus eponymous. ja jestem zadowolony bardzo z takiego obrotu sprawy i czekam max na te płyte :slight_smile:

podzielam zdanie forumowicza 8

Nie wiem gdzie w tym numerze jest hard rock. :slight_smile: Jeśli już, to trąci to rockiem progresywnym (na bardzo upartego można wyłapać parę śladowych ech tego hard rocka). Dla mnie w słabym wydaniu, no ale taki już mam gust. :wink:

dziwie sie ze jeszcze nikt nie napisal ze refren brzmi jak mastodon:)
wstep fajny (king diamond), zwrotka fajna, ale refren no nie wchodzi jeszcze, co kladzie jak dla mnie caly utwor… nie zmienia to jednak faktu ze jak sie go zapetli i oslucha to zostaje we lbie…
spodziewalem sie czegos wiecej ----czekam na cala plyte i ma nadzieje ze sie nie zawiode!!! mam nadzieje ze w marcu 8 uslyszymy wiecej nowych piesni na koncercie.

Mi się numer podoba. Czekam na całość!

mniejsza o łatki, dla mnie ten zespół leży na przecięciu paru stylów i na opus również było już trochę progresywnych brzmień, dla mnie super że idą w tą stronę, bo to jedna z najlepszych rzeczy w muzyce lat 60tych/70tych (pomijając całą tą hipisowską środowiskową otoczkę), lepiej to niż mieli by dalej iść w te potupajki i dojść do granicy, w której będą grać już tylko jarmarczny heavy metal
Piotraz - dla mnie ten numer cały jest w klimacie diamonda, może nie do końca muzycznie, ale jeśli chodzi o te muzyczną “teatralną” atmosferę. co do mastodona, to mi się ogólnie ten numer skojarzył również z nimi, ale to chyba dlatego, że oba zespoły sięgają po podobne inspiracje ostatnio
No i mam nadzieje, że do marcowego koncertu to już w ogóle ta cała płyta będzie przynajmniej po internetach latać :wink: czy wiadomo na kiedy ustalone jest release date?

Wg mnie to dobry numer i cieszę się, że inny od debiutu. Szczególnie fajnie wchodzi ten clip koncertowy. Pierwsza płyta super, mam nadzieję, że drugą zabiją. No i może w końcu jakiś gig w PL by się przydał.

niestety chyba tylko taki: livenation.pl/event/346531/i … al-tickets

youtube.com/watch?v=xm0Y0awVExo faktycznie lepiej wchodzi…

[quote=“lul”]
niestety chyba tylko taki: livenation.pl/event/346531/i … al-tickets[/quote]

O fak, czyli nie będzie Pan zadowolony. :slight_smile:

youtube.com/watch?v=97uXxbfyUQg

dopiero niedawno zdałem sobie sprawę jaka to jest zajebiście zajebista kapela :exclamation:

ENFORCER spidujacy hejwi ze Szwecji ,kawalek z nadchodzacej plyty.
http://www.blabbermouth.net/soulflypremiere/enforcerdeath.jpg
youtube.com/watch?v=Hx5HkElVih8

plyta do odsluchu:

invisibleoranges.com/2013/01/album-stream-enforcer-death-by-fire/

Zajebiste ! Trąci klimatem Anvil z lekko glamowym hiciarstwem. Bardzo dobra płyta.

Dooooooobreeeeeeee. Ja tam słyszę jeszcze sporo speed metala.

jak wrócę z roboty to z ogromną satysfakcją sprawdze tego Enforcera :slight_smile:

EDIT: polecam sprawdzic najpierw dwie pierwsze plyty Enforcera “Diamonds” i “Into the night”,ta nowa niby dobra ale jednak tamte wykorwiaja hitami.amen

nie znałem wcześcniej ani GHOST ani Enforcera, obie zacne kapele

gdyby msze sw w polskich kosciolach tak wygladaly to codziennie bym “pomodlic sie” leciaal

poza wokalistą, który przez 5 lat śpiewał w Iron Maiden mało kto pamięta o tym zespole a swoim debiutem z 1989 roku trochę zamieszali:

youtube.com/watch?v=lq8V6EHtpws