Integrity


#441

spodziewałem się syfu jak na The Blackest Curse a dostałem tyle solówek że sprawdziłem czy nie odpaliłem przypadkiem jakiegoś iron maiden hehe

patrząc w internety wydane to jest super ale muzycznie to nie nie przekonuje ;/


#442

Płyta ma momenty, ale po pierwszym odsłuchaniu trochę ziew. No ale może się jeszcze osłucha…


#443

Po pierwszym odsłuchu delikatnie zmęczyła. Mogłaby być 15 minut krótsza. Drugi odsłuch i jest dobrze. Taki mix, Holy Terror, trochę Iron Maiden :smiley: , trochę BM, d-beat i niestety jak MTL mówi Closure. Niemniej nawet buja. Niektóre wstępy przywodzą na myśl “Millenial Reign”, “Jagged Visions of True Destiny”.

Ringworm wygrywa w tej konkurencji.


#444

Kolejny klip.


#445

OK, wywaliłem z playlisty Unholu Salvation…, bo jednak trzy takie kolosy w środku albumu to za dużo a ten w szczególności męczy, i album od razu lepszy. :wink:


#446

Lubiłem zawsze w Integrity solówki, na nowej płycie trochę ich przydużo ale może z czasem się przyzwyczaję.


#447

Jednak trzeba przyznać że, to najbardziej różnorodna płyta INTEGRITY i coraz lepiej mi się jej słucha za każdym, kolejnym razem. Klipy robią robotę, dla mnie git.


#448

Kolejne wideo.


#449

Bardzo dobra płyta!!!


#450

Ze splitu z black metalową hordą KRIEG.


#451

Kolejna odsłona z tego splitu.


#452

Słabe to wszystko na moje ucho, ale ja się zatrzymałem na “Systems Overload” :wink:


#453

Nie tyle może słabe co mało mające wspólnego z dawnym Integrity, równie dobrze Dwid z tymi gośćmi mógł to pod inną nazwą nagrać.


#454

Ja tam dalekie echo Integ słyszę, ale nie ma to mocy i nie przemawia do mnie, nawet jeśli jest to przełożenie patentów GISM na modłę Integrity :wink: Przy okazji, zdaje się, że ten singlowy “Sons…” to wersja kawałka Dwidowego Vermapyre.


#455

Nowy kawałek.


#456

Kawałek bez polotu.


#457

Kolejny, tym razem kower japońskiego ZOUO.