Killing Joke

nie było chyba tematu o tej zacnej kapeli…
coś dla Was?lubicie taką nutę?
zastanawiałem się w którym dziale umieścić temat,ale asekuracyjnie lepiej będzie tutaj chyba.
myspace.com/killingjokeofficial
największy hit- pl.youtube.com/watch?v=cVgMEsMZdcQ
kawałek z najlepszej chyba płyty-
pl.youtube.com/watch?v=f42MLoLbnnQ

KJ uwielbiam, a do pierwszych płyt jestem bezkrytyczny. Zresztą bez Killing Joke nie było wielu zajebistych kapel, jak choćby almighty AMEBIX, czy nawet naszej Siekiery, w jej późniejszym wydaniu…

pl.youtube.com/watch?v=S9ZBLeaiI … re=related

Poza paroma kawałkami nie przepadam. Ale koncert na Róbrege bardzo mi się podobał. :slight_smile:

mój przyjaciel był na tym koncercie i oszalał!
graliśmy potem ich kowery. :slight_smile:

Nic dodać nic ująć. :smiley:

KJ jest lux. Głos Colemana jedyny w swoim rodzaju.

słucham od małolata i obszczywa za każdym razem do dziś

genialny band 8)

genialny zespół, na żywo miazga

absolut…
katuje non stop ostatnio…a kocham od pierwszej usłyszanej płyty czyli od pierwszej :slight_smile: ostatnie dwie to wielki powrót i naprawde TOTALNE granie…gita nie do podrobienia,ajć.

pl.youtube.com/watch?v=ff4an7i1o78
pl.youtube.com/watch?v=ak5TxzBzfDw

moc.

z tymi dwiema ostatnimi płytami-podpisuję się rękoma i nogami.
apokalipsa!

Killing Joke - In Excelsis EP (2010)

kurde,nie wiem co myśleć…to tylko przedsmak płyty.5 kawałków z czego 2 pierwsze brzmią za rockowo,bez pierdolnięcia,bez charakterystycznego rytmu (nie wiem,siedzi Grohl za perką?),za to “kali yuga” to 100% Killing Joke,no i dwa duby na koniec,ale bardzo,bardzo fajne.ciężko być psycho-fanem,ale raczej dwóch ostatnich płyt ten album nie przebije.obym się mylił…

[quote=“dzordz busz”]Killing Joke - In Excelsis EP (2010)

kurde,nie wiem co myśleć…to tylko przedsmak płyty.5 kawałków z czego 2 pierwsze brzmią za rockowo,bez pierdolnięcia,bez charakterystycznego rytmu (nie wiem,siedzi Grohl za perką?),za to “kali yuga” to 100% Killing Joke,no i dwa duby na koniec,ale bardzo,bardzo fajne.ciężko być psycho-fanem,ale raczej dwóch ostatnich płyt ten album nie przebije.obym się mylił…[/quote]

Jaro, Ty wiesz co… na maila! raz! :slight_smile:

dzięki za info! :slight_smile:
obadałem i poza tym, że się zgadzam z Dżordżem, to brzmienie mnie wkurwia.
ale i tak mi się materiał podoba, tylko że ja chyba jestem psychofanem… :laughing: fajnie usłyszeć coś nowego z wokalem Colemana.

trzeba będzie sprawdzić 8)

Jedna z pierwszych kapel, którymi się zachwyciłem - ich pierwszej płyty na kasecie słuchałem przez dwa tygodnie w kółko, bo w zamian za coś tam kolega mi pożyczył magnetofon kasetowy i tę właśnie kasetę :slight_smile:. Świetna i bardzo inspirująca kapela (rzeczywiście późna Siekiera korzystała, ale i … Nirvana w jednym ze swoich chyba jakichś ważnych przebojów miała riff żywcem zerżnięty z kawałka “Change” :slight_smile: ). Jakoś mi się ostatnio o nich zapomniało - dzieki za przypomnienie!) Skoro piszecie, że ostatnie płyty dają radę, z pewnością się zainteresuję.
Nieco przy okazji - Jaz miał świetną rolę (grając samego siebie) w “Roku diabła” Petra Zelenki.

“Come As You Are” ma riff żywcem wyjęty z “Eighties” :wink:

tak tak - sorki, o to mi chodziło :wink: Z rana jestem mało kumaty (co w ciągu dnia niekoniecznie ulega zmianie) i się plączę w zeznaniach :slight_smile:

To było niezłe zwieńczenie całego festiwalu, ciekawego zarówno w samym Torwarze, jak i wokół niego;)

swoją drogą blackmetalowcy powinni Jaz’owi płacić tantiemy za pomysł na makijaż. :slight_smile:
youtube.com/watch?v=7-nUB2nFF5A&NR=1

[quote=“izba w.”]

To było niezłe zwieńczenie całego festiwalu, ciekawego zarówno w samym Torwarze, jak i wokół niego;)[/quote]

eh piekny gig był :slight_smile:))