Koronawirus

“Dopiero kiedy rany pokryja wasze ciala zrozumiecie wreszcie ze ludzkosc oszalala”
Mysle ze cala plyta “Ziemia jest plaska” odzwierciedla to co sie dzieje na swiecie. Dziwi mnie takze ze nikt nie zalozyl watku o tym. Dygacie sie? Ja mam 10L bimbru ktory ma 90% do otrzymania odpowiedniego voltarzu troche musze rozmaic aby mial 75. Napar z amolem wdycham i pierdole system.

Daleki jestem od paniki. Jeśli rzeczywiście okaże się to takie groźne to jestem najwyżej podekscytowany. Kryzys gospodarczy, kryzys klimatyczny, kryzys migracyjny i teraz to. Ciekawe czasy przed nami.

Głupio mi było zakładać kolejny taki wątek :wink:

Zła decyzja.

Wez, przyjechalem na 10 dni do pl, a zapowiada sie dwa razy tyle, poki co.

Ciekawe czy ci sie to oplaci

Ogólnie jest przejebane. W chwili samego rozwoju choroby, nie myśli się nawet o tym, co się wydarzy po (o ile będzie po), a to mogą być zera na kontach i niemożność reaktywowania niektórych interesów.

Polecam tekst poniżej, rzuca sporo światła na działania różnych państw i dlaczego trzeba natychmiastowo i drastycznie zwolnić tempo życia społecznego

Tłumaczenie na polski:

1 Like

“- Epidemia na Wyspach może potrwać do wiosny 2021 roku. Wirusem może w najbardziej pesymistycznym scenariuszu zarazić się nawet 80 procent populacji, hospitalizowania może wymagać prawie 8 milionów ludzi, a od 300 do 500 tysięcy może w tym czasie umrzeć - to wnioski z tajnego raportu brytyjskiego rządu. Omówienie dokumentu opublikował dziennik “The Guardian”.”

https://bezpieczenstwo.maps.arcgis.com/apps/opsdashboard/index.html#/deaceebc69a3412c8b7699e3e025e213

mapa z Polskimi zakażeniami

Kilka słów o sytuacji we Włoszech

Kapela lubiana tu przez niektórych.

Mnie nie Covid-19 nie dorwał bezpośrednio. Natomiast zepsuł mi wszystkie plany. W kwietniu miałem jechać do NL układać sobie życie na nowo. Razem z narzeczoną zrezygnowaliśmy z pracy, umowy mamy do 31 marca, mieszkanie też mamy do końca marca. Dzisiaj rano dostałem maila ogłoseniami o pracę w NL i dwa już były zdjęte. Dzisiaj miał być mój ostatni dzien w pracy, pozniej urlop i pakowanie się do wyjazdu na wieś do jej rodziców. Dzisiaj rano postawniliśmy że zostajemy, wycofałem wypowiedzenie, moja dziewczyna szuka nowej pracy, a zaraz idziemy oglądać nowe mieszkanie w Łodzi. Jestem załamany, wiem że mogło być gorzej itd ale pierwszy raz od bardzo dawna poczułem się bezsilny jak małe dziecko.

masakra , niestety jesteś jednym z wielu , ziomek jest w podobnej sytuacji miał wyjechać do Szwecji zadłuzyl się na wyjazd srogo a teraz chuj strzelił. Obawiam się że to dopiero początek , nawet się jeszcze nie zaczęło . Nie wyobrażam sobie Hiperrecesji która nas czeka.

Moim zdanie się już zaczęło ale końca nie widać, z giełd papierów wartościowych można się śmiać ale w tym momencie mamy rzeź na której najwięcej tracą ludzie w wieku tuż przed emeryturą a którzy mieli prywatne emerytury typu OFE itd. Zwykli ludzie tracą na ruchach na kursach walut, zwłaszcza jeśli transferują środki dla rodziny w kraju pochodzenia.

Za jakiś czas w związku z zastojem gospodarczym dużo ludzi straci pracę = brak środków na konsumpcję* = gosp się zwija = dalsze zwolnienia = mniej środków na konsumpcję itd. System się prawie na pewno albo się rozpadnie albo zupełnie zmieni, kwestia jakiego kształtu nabierze nowy twór pozostaje otwarta.

*konsumpcja to też czynsz czy opłaty za prąd

Edit:

With the market plunge of last week, Nigeria lost over $335 700 000

1 Like

Poczekajmy do swiat az sie zjada z zagranicy wtedy sie okaze ile mamy zombie

Nie ma co panikowac. Przeciez ostatnia pandemia to 2009 i AH1N1. Tez sie rozlalo po swiecie ( zarazonych setki milionow, kilkaset tysiecy zgonow) i ludzie tak nie wariowali.

Ja sie ciesze, ze ludzie zaczeli sie myć no i, że w pracy nie wiszą mi nad glową i ogolnie zaczeto zwracac uwage na higiene i dystans.
Bądźcie odkażeni :hugs::fist_right::fist_left:
P.s.: wkurwia mnie tylko to, ze tak latwo sie gra tym wirusem w polityke we wszystkich mediach.
No i nowe “ambergoldy” pod pretekstem walki z korona za 3, 2, 1…

1 Like

Ja też widzę pozytywy w tym stanie “wszystkie szczury w klatkach”.
Pracuję poki co normalnie. Za to w mieście jest lepsze powietrze, bo mniej samochodów, słychać ptaki, widać więcej zwierząt a nie ma konsumentów spieszących się stale, żrących, hałasujących i kupujących masę niepotrzebnego badziewia.
Ludzie sa zmuszeni przebywać z rodzinami i z nimi gadać:slight_smile:
Do tego te plusy które wymienił xgarlic_justicex
Kwarantanna mnie też trochę ogranicza, ale te pozytywy dają rodzaj wytchnienia.

3 Likes