[ książki o muzykach/zespołach ]


#327

MATINEE: All Ages On The Bowery 1983-1985 Photo Book
16
xXx Fanzine 1983-1988
03

Here Comes The New Punk
Here Comes The New Punk

xStraightxedgexbookx
03


#328

Black Metal-Ewolucja Kultu, warto?


#329

W A R T O,cala trylogia luxxx ale ta chyba naj naj,przynajmniej dla mienia.


#330

To jest trylogia? Nie mialem pojęcia. A wydali w Polsce całość?


#331

z tego co wiadomo mnie to tytlko pirwsza jest tlumaczona na pl…

z numerem pierwszym byl zin,wywiady ktore nie zmiescily sie do knigi,juz chyba bylo o tym troche na forumie…


#332

Dzięki za info, to polskie wydanie jest chyba uboższe. Wyguglałem że jest też chyba kolejna część “Kult wiecznie żywy cz.1” wydana miesiąc temu. W kazdym razie dzięki za rekomendację, bo kompletuję zamówienie na zimowe święta.


#333


Książka o polskim undergroundowym metalu - premiera już za 2 dni: 04 pażdziernika 2017. Muzycznie nigdy nie pociągał mnie żaden odłam metalu ale swego czasu zaczytywałem się w Metal Hammerze pożyczanym od kumpli metalowców z mojej klasy (i cicho łkałem że nie było takiego magazynu o kapelach którymi ja się interesowałem).
strona wydawcy: http://www.kagra.com.pl/heavy-metal/metalowe-wersety
opis książki na rockblog33: http://www.rockblog33.pl/newsy-muzyczne/item/2271-metalowe-wersety-zostaly-spisane


#334

JC Brouchard - ''Television Personalities : Diary of a young fan’'
Television Personalities to angielska grupa post punkowa założona w 1978, a ta książeczka to zapiski z dziennika autora z czasów jego fascynacji zespołem. Zostało to wydane też jako papierowa książka ale za darmo można to ściągnąć jako PDF tutaj: http://vivonzeureux.fr/tvpsdiary/


#335

Dziwna sprawa z ta kniga je,chodze od ksiegarni do ksiegarni,a tam jak pytam to giemby rodziawiajom,i mowiom ze jeszcze jej ni ma,teraz na bonitce sie pojawilo dopiero,a najszybciej byla na alegro…


#336


Anna Sztuczka, Krzysztof Janiszewski – ‘’ My Lunatycy. Rzecz o Republice’’ Muza SA
Książka napisana przez dwójkę długoletnich fanów Republiki o ich (i całkiem sporej grupie ludzi) fascynacji zespołem. Nie jest to biografia grupy, autorzy przeprowadzili serię rozmów z osobami które spotykały się i uczestniczyły w życiu zespołu czy to zawodowo czy też prywatnie. Mamy tu managerów, muzyków, rodziny członków zespołu oraz fanów. Ludzie opowiadają co ich zafascynowało: czasem muzyka, czasem teksty, innym razem image i cała ta specyficzna czarno-biała oprawa. Są rozmowy które były dla mnie nieco mniej interesujące ale zdecydowana większość jest ciekawa. Dużo prywatnych zdjęć i fotokopii różnych dokumentów . Tak po ¾ książki musiałem zrobić sobie przerwę bo było tego za dużo, ale potem wróciłem i dokończyłem. Dobra.

Było w tym zespole coś specjalnego skoro po tylu latach od śmierci lidera i zakończenia działalności nadal jest ta grupa hard corowych fanów (a trafiają się i nowi). Jedynym innym przykładem takiego zaangażowania jaki przychodzi mi na myśl są fani Depeche Mode (a ci ciągle grają).

Joey Keithley ‘’I, SHITHEAD a life in punk’’ Arsenal Pulp Press
Książka lidera i założyciela D.O.A. z której wynika że od chwili założenia przez niego the Skulls jego życie i punk są nierozerwalnie połączone ze sobą. Dostajemy chronologiczną opowieść o życiu Joey`a – przeskakujemy szybko przez pierwsze kilkanaście lat aż do czasu gdy powstał punkowy the Skulls, a po jego raczej krótkim żywocie zaczyna grać już D.O.A. Opowieść toczy się rok po roku: nagrywane płyty, zmiany składów, koncerty w Kanadzie, USA i Europie – ostatni rozdział był chyba napisany przed wydaniem książki (2003), aby zrobić taki update i ostatnie zapiski wspominają koniec 2001roku. Autor nie wykłada nam tu o swoich społeczno-politycznych poglądach ale to już jesteśmy w stanie wyczytać z akcji w jakie był zaangażowany zespół (jak seria koncertów Rock against R: Reagan, Racism, czy Radiation). Zdaje się że D.O.A. kilka razy kończyło granie a Joey próbował swych sił między innymi w polityce ale na końcu i tak zawsze wracał do muzyki. Niech grają tak długo jak Rollling Stones.

Książka napisana bardzo przystępnym stylem, dużo zdjęć, reprodukcji plakatów, ulotek, jest też kilka tekstów utworów co nieczęsto się teraz zdarza nawet w fanzinach.
Mamy w książce dwa polskie akcenty: około 1983 w opozycji do prawicowego rządu Kolumbii Brytyjskiej i jego ekonomicznych posunięć powstają organizacje Operation Solidarity i Solidarity Coalition które swoje nazwy zaczerpnęły z polskiej Solidarności. Drugim polskim akcentem jest wizyta D.O.A. w Polsce w połowie lat 80-tych i pomoc Joey’a w wydaniu płyty Dezertera przez Maximum Rock’n’roll.

Marek Golińczak - "DDZ – PUNKROCK I POBOCZA"
Nie czytałem ale fajnie że kolejne miasto / scena doczekały się swojej książki. Zdaje się że Trująca Fala miała to w distro.
Wywiad z autorem: https://www.dzierzoniow.pl/pl/news/muzyczne-wspomnienia-w-ddz-punk-rock-i-pobocza
Kilka zdjęć z książki: http://dok.vobacom.pl/strona/ddz-–-punkrock-i-pobocza-marek-golińczak


#337

Wydawvictwo Czarne wydało przed chwilką książkę Please Kill Me. Punkowa historia punka. o nowojorskiej scenie końca lat 70-tych.


A tu recenzje / odczucia czytelników angielskiej wersji: https://www.amazon.co.uk/Please-Kill-Me-Uncensored-History/dp/0349108803


#338

wczesniej juz spamowalem w temacie o samym zespole.Ksiazka jest zapisem rozmowy/rozmow z WSkokiem ,MPrytem i innymi,dalszymi blizszymi osobami z otoczenia Jude.Geneza powstania,dzialnie zespolu+opowiesci o łódzkich punx.Fanom i nie tylko polecam!


#339

gdzie to cudo mozna dostac?


#340

http://www.sklep.pasazer.pl/komiksy-i-ksiazki?product_id=14144


#341

a2
Marcin Babko – ‘’Ired Dudek Ziuta Blues’’ In Rock
Kto nie zna Shakin Dudi …. ten nie jest Polakiem. Ale to tylko jedno z wcieleń i aliasów Ireneusza Dudka który od lat raczy nas głównie bluesem ale też i rokendrolem. Jest on też człowiekiem który stoi za festiwalem Rawa Blues (na którym nigdy nie byłem, ani nie zamierzam być), ale jest to nazwa rozpoznawana na równi z Jarocinem, nie mówiąc już o tym że odbywa się nieprzerwanie od 37 lat. Z książki wynika że Irek Dudek to szczęściarz: robi to co lubi i lubi to co robi choć nie wszystkie projekty udało mu się zrealizować. Jak to w biografii dostajemy drogę życiową od dziecka do artysty dojrzałego: wypowiada się o nim masę osób od muzyków po rodzinę, dziennikarzy. Najwięcej rozmów autor przeprowadził z Irkiem oraz z jego wieloletnim współpracownikiem Darkiem Duszą tak że lipy nie ma. Bardzo dobrze się to czyta – polecam.

Grzegorz K. Witkowski – ‘’Grunt to bunt 3’’
Tą serię (4 książki jak do tej pory) chyba wszyscy znają: seria wywiadów z organizatorami, muzykami i innymi osobami które zetknęły się z jarocińskim Festiwalem. Jak ktoś chce mieć tylko jedną z tych książek to ta ma najlepszy stosunek ceny do ilości stron, a zawartość ciekawa jak zawsze. Z tych 58 wywiadów przy kolejnym czytaniu ominę tylko 2 które nie były dla mnie zbyt interesujące. Od zawsze miałem słabość do Renaty Przemyk (w ’89 wystąpiła jako gość Armii), a tu się okazuje że była na festiwalu już wcześniej jako widz – jedna z nas. Jedyne co mi tu brakuje to jakieś małe wstawki, wspomnienia widzów takich jak ja którzy przyjeżdżali na festiwal (jest tu kilka wywiadów z widzami ale mniej lub bardziej są to osoby powiązane w jakiś sposób z muzyką czy zespołami a nie typowi fani)

Ian Glasper – ‘’ Contract In Blood A History Of UK Thrash Metal’’
Ian Glasper dał nam już 4 książki o angielskim hard core i punku a teraz napisał nową o trash metalu. Ma być wydana w czerwcu przez Cherry Red Records a oprócz tego będzie wydany 5 -CD box set o tym samym tytule (szczegóły na Amazonie).


#342

2
Billy Ingram – ‘’PUNK. It was what it was’’
W 1980 roku Billy Ingram przeprowadził się z Greensboro w Północnej Karolinie do Los Angeles gdzie zaczął pracować w niemalże 100% (z wyjątkiem jego współpracowniczki) gejowskim magazynie Data Boy. Tam zaczął pisać kolumny o undergroundowej muzyce z Los Angeles – punk i new wave, i to one stanowią większą część tej książki. Są tu bardziej i mniej znane kapele, już legendarne miejscówki które gościły nową muzykę ale są to takie ‘’staroszkolne’’ (tak bym to określił) kolumny choć dobrze oddające ducha czasów.

Dostajemy też wspomnienia Billiego na temat gejowskiego życia w najbardziej liberalnym mieście USA (ale i tak nie był to sam miód), jego pracy przy dubbingu … filmu porno i galerię barwnych choć nie zawsze pozytywnych postaci.

Dodatkiem są ‘’wkładki’’ : historia grupy Missing Persons (jedna w pierwszych gwiazd nowo powstałej MTV), historia klubu Brave Dog a jeden z członków Red Wedding opowiada o zespole a potem jak to było być otwarcie gejowską parą w tych czasach. Cała książka jest wzbogacona o zdjęcia, skany stron z magazynu Data Boy oraz ulotek z koncertów i reklam.

(AIDS na początku nosił akronim GRID: Gay-Related Immune Deficiency który zmieniono gdy okazało się że nie dotyczy on tylko tej grupy. Ale choroba ta miała też swoją nieoficjalną nazwę: Gay Cancer)
Fajnie napisana książka o dwóch światach (choć trzeba pamiętać że ten ówczesny punk wcale nie był aż taki tolerancyjny jak byśmy tego chcieli).


#343

Dla pewności zapytam, czy to jest przełozone na j polski? Brzmi bardzo spoko, tym bardziej że niedawno skończyłem Please kill me, wydane przez czarne, ale tam głownie scena New York


#344

Raczej na 100% nie ukazało się to po polsku.


#345

Kolejna cegła po szyldem FLEX:

Please say hello to A BRAND NEW FLEX BOOK!!
I have been working like a madman for three years, devoting my heart and soul to an entirely different punk and hardcore scene:
JAPAN!
I can honestly say that I have not been this excited about music since I first discovered American hardcore in 1981!
The depth, variety, quality (and not least, collectibility) of this scene is simply breathtaking, ranging from classic KBD punk and raging hardcore to excellent mod and beat punk, angular hard punk and obscure styles that hardly compare to anything outside of Japan.
This new FLEX book traces the first decade of that scene, from 1975 to 1986 (I added an extra year to include some more classic hardcore releases).
Just like the US version of FLEX, it’s a near-complete discography of punk and hardcore, adding mod and the punk-er side of powerpop (much less than in the US books), no wave, post punk and new wave.
Some basic stats:

  • 1,300 reviews and 1,700 sleeve scans on 580 pages
  • US Trade/Digest format (a more manageable size than the huge US books)
  • Band and pressing info, alternate versions, reissues, bootlegs, insert info and more…
  • Detailed sections for Star Club, The Stalin, GISM, Gauze, Confuse, Gai/Swankys, Execute, Kuro, The Willard and whatever other Japanese band you may be looking for.
  • Several age-old collector mysteries solved (Human Gas/Stali Nism! Star Club 1977 EP!)

#346

bootleg%202

Clinton Heylin - _‘’Bootleg! The rise & fall of the secret recording industry’’_

Latem 1969 roku w małym kręgu niezależnych sklepów płytowych w Los Angeles pojawił się dwupłytowy album zapakowany w białą kartonową okładkę z odbitą ręcznie pieczątką: GWW. To był’’Great White Wonder’’: kolekcja niepublikowanych nagrań Boba Dylana a zarazem pierwszy rockowy bootleg.

Rockmani zdecydowanie nie byli pierwszymi których twórczość doczekała się takiego traktowania: książka przenosi nas do czasów …Szekspira którego to dzieła także były powielane i udostępniane bez jego zgody. W czasach wiktoriańskich wielką popularnością cieszyły się zapisy nutowe (których cenę wydawcy trzymali na wysokim poziomie), więc tańsze pirackie kopie cieszyły się dużą popularnością. Jeszcze przed rockiem bootlegowano muzykę klasyczną, jazz, blues, soundtracki filmowe i rzeczy które podpadały pod szufladkę ‘’nostalgia’’.

Biznes muzyczny często próbował zaciemniać postrzeganie przez społeczeństwo kim są bootlegerzy i co robią: dużo wiekszym problemem i finansową stratą były swego czasu pirackie kasety, ale to trzymała w rękach mafia więc niezależni wydawcy bootlegów byli łatwiejszym celem i lepiej nadawali się na kozłów ofiarnych. Prowadzono kampanie dezinformacji: że bootleg po 20 odtworzeniach już do niczego się nie nadaje, że to kryminaliści prowadzą ten biznes, wprowadzono opodatkowanie czystych kaset , propagowano nośniki o podrzędnej jakości (kasety magnetofonowe, mini disc, a nawet CD), a starano się ograniczyć te które gwarantowały najlepszą jakość i zero strat przy kopiowaniu (kasety DAT). Wszystko to oczywiście w trosce o ‘’dobro artysty’’.

Integralną częścią książki są sprawy dotyczace praw autorskich: pierwsze zostały ustanowione w 1709 roku a Anglii, a w 1886 w Szwajcarii odbyła się konwencja z udziałem państw uprzemysłowionych gdzie ustalono zasady jakie miały by obowiązywać we wszystkich krajach (choć takie USA nie ratyfikowało tej konwencji). Autor sukcesywnie zapoznaje nas z różnymi aktami prawnymi i regulacjami jakie miały wpływ na obiekt naszych zainteresowań czyli bootlegi i biznes muzyczny. Bardzo często te różne regulacje wprowadzane są przy pomocy porozumień i układów ekonomicznych: w naszym przypadku muzyka jest traktowana jako towar a nie sztuka, a więcej praw zyskują producenci i wydawcy niż artyści.

Dostajemy przegląd kluczowych postaci i wytwórni jakie dostarczały ludziom nagrania których nie chcieli lub nie mogli im udostępnić artyści i wielkie firmy. Bootlegi często okazywały się lepsze niż ich oficjalne odpowiedniki – po latach niektóre były wydawane legalnie (lub też nagrania z nich pochodzące). A jakie było podejście artystów do tego tematu? Bardzo różne: jedni jak Grateful Dead byli ‘’pro’’, członkowie Rolling Stones byli znani z tego że kolekcjonują wszystkie swoje bootlegi, są też artyści którzy byli przeciwni takiej formie udostępniania ich twórczości. Ale była też grupa wykonawców jak Bruce Springsteen którzy byli za kiedy potrzebowali rozgłosu rozpoczynając karierę (lub wracając po okresie milczenia), ale występowali przeciwko bootlegerom gdy znaleźli się na topie.

Większość książki krąży wokół rocka w szerokim tego słowa znaczeniu, bo w końcu najbardziej bootlegowanymi artystami byli/są: The Beatles, Rolling Stones, Led Zeppelin, Bob Dylan and Bruce Springsteen. W przeważającej większości chodzi tu o nagrania koncertowe z wyjątkiem Beatlesów (którzy na żywo wcale nie byli tacy rewelacyjni) – w ich przypadku bardziej w cenie są materiały studyjne (często różne wersje czy miksy jednego utworu). Ale mamy też jeden rozdział dotyczący punk rocka i tutaj sytuacja jest trochę inna: było już zapotrzebowanie na punk ale wszystkie te grupy pierwszej fali miały na koncie co najwyżej jakąś epkę wydaną samemu i albo były przed nagraniem swej pierwszej płyty lub też przed podpisaniem kontraktu z wytwórnią. I tutaj prywatna inicjatywa dostarczała fanom to czego chcieli (i pewnie w bardziej przystępnej cenie).

Oczywiście motywacje finansowe wejścia w ten biznes też były ale sam rdzeń to ludzie pasjonujący się muzyką bo jak wytłumaczyć wydanie (pamiętajcie że chodzi o winyle) 70 płytowy box set z nagraniami koncertowymi Led Zeppelin (150 takich było zrobionych).
To świetna pozycja (może i jedyna w tym temacie) i na pewno nie jest to sucha lektura – w całą historię jest tu wpleciona masa anegdot które ubarwiają czytanie (jestem w trakcie trzeciego w przeciągu kilku miesięcy). [ Są trzy książki tego autora o bootlegach – mają podobne okładki i zbliżone tytuły i jestem niemalże pewien że to są kolejne wersje tej samej historii pewnie wzbogacone o jakieś rozdziały. Ta tutaj jest najnowsza]

Pamiętacie ten czas po zmianie systemu kiedy jeszcze Polska nie ratyfikowała tych konwencji o prawach autorskich i ten czas kiedy oficjalne piractwo kwitło i można było kupić na kasetach wszystko co chcieliśmy (nawet z punk rocka). Takie KSU doczekało się wtedy dwóch kaset Live wydanych przez firmę Phonex, a troszkę bliżej naszej sceny to firma FALA która dała nam dużo bootlegów różnych krajowych kapel. I powiedziałbym że chwała im za to bo wiele z tych nagrań nigdy nie ukazało się oficjalnie do dziś. Troszkę inny stosunek mam do czystego piratowania oficjalnych i dostępnych wydań – choć nie jestem bez winy w tym temacie – kupiłem pirackie CD Pidżamy Porno w czasach kiedy przywożono je tu z Rosji pewnie (ale inne ich płyty mam już oryginalne – nie musicie zaraz dzwonić na policję).

A co do naszych punkowych bootlegów na najbardziej szlachetnym nośniku czyli winylu: KSU i Rejestracja, składanka ‘’Victims of safety pin’’, dwie epki Abaddonu (o ile były wydane bez wiedzy i zgody kapeli). Wydanie bootlega (takiego klasycznego, nie pirata) zawsze było wyrazem uznania dla kapeli, tego że w końcu ‘’udało im się’’.
Świetna pozycja – gorąco polecam.