[ książki ]


#3681

dzisiaj narysujemy śmierć Tochmana


#3682

“pamięć kości” clei koff - trzy w jednym: rwanda, bośnia + chorwacja, kosowo


#3683

Jean Hatzfeld “Nagość życia”,“Sezon maczet” “Strategia antylop”


#3684

Sven Lindqvist Wytępić całe to bydło
http://www.old.wab.com.pl/?ECProduct=850&PHPSESSID=2411f7b247f07f1a5489270ddb2e35ef


#3685

Sven Lindqvist “Terra nullius. Podróż przez ziemię niczyją” - Sven Lindqvist, wielbiciel pustyni, przejechał dwanaście tysięcy kilometrów przez Australię, rzekomą ziemię niczyją, rejestrując rozmaite odcienie jej krajobrazu. Jednocześnie odbył podróż przez dwieście lat australijskiej historii idei. Jak doszło do tego, że Australijczycy porwali sto tysięcy dzieci czarnym matkom? Jak to możliwe, że dopiero w latach sześćdziesiątych XX wieku wykreślono Aborygenów z Księgi flory i fauny, uznając ich za ludzi - stworzenia posiadające wolną wolę, zdolność logicznego myślenia oraz wyższą świadomość? Odbierano dzieci ludziom, dla których największą kulturową wartością były więzi rodzinne. Odbierano ziemię ludziom, których niebem była właśnie ziemia.
W “Terra nullius” Sven Lindqvist drąży głębiej temat podjęty w poprzedniej książce, Wytępić całe to bydło. Zbrodnie przeszłości mają wpływ na teraźniejszość. Jaką zająć wobec nich postawę? To jeden z najgorętszych tematów w dzisiejszej Australii - i nie tylko tam.

Ciekawa i ważna podróż po “ziemi niczyjej”. Ponownie przekonujemy się, jak wielkie pokłady ignorancji, towarzyszyły podbojowi, jak łatwo rzekomo światli i cywilizowani posuwali się do okrucieństw i to całkiem niedawno. Jak ciężko przychodzi współcześnie powiedzieć choćby skromne “przepraszamy”


#3686

Nie wiem gdzie to wrzucić, więc będzie tutaj, na
http://bookrage.org/rewers dostępne są papierowe wydania:

Przez drogi i bezdroża. Podróż po nowych Chinach
Peter Hessler

Bóg jest czerwony
Liao Yiwu

Słuszny opór
Peter Harris

Lepperiada
Marcin Kącki

"Engelbert z Rwandyjskich Wzgórz"
Jean Hatzfeld

W lesie Wiedeńskim wciąż szumią drzewa
Elisabeth Åsbrink


#3687

Ciekawa oferta, ale:

Aby akcja była udana - muszą sprzedać się wszystkie dostępne pakiety! W innym przypadku nikt nie otrzyma zakupionych książek a pieniądze tym, którzy zdecydowali się wziąć udział w akcji, zostaną zwrócone.


#3688

Wydaje mi się że dla generacji moich rodziców filmy nie były aż znaczące jak dla mojej /naszej: były to czasy dwóch czarno-białych kanałów telewizyjnych, a repertuar kinowy był wtedy dość ograniczony- książki były chyba popularniejszym medium. Pamiętam za to że szkoła dbała o nasz rozwój kulturalny posyłając nas zbiorowo do kin aby oglądać perły światowej kinematografii (‘’Opowieść o prawdziwym człowieku’’), ale i my sami w swoim wolnym czasie staraliśmy się poszerzać nasze horyzonty na własną rękę(‘’Wejście smoka’’ i ‘’Poszukiwacze zaginionej arki’’). Tyle tytułem wstępu, a teraz czas na dwie pozycje o biznesie filmowym.

Peter Biskind – Easy riders, raging bulls
Książka o Hollywood lat 70-tych: o powstaniu i konflikcie Nowego Hollywood (utożsamianego z reżyserami) ze starym porządkiem (gdzie reżyser miał mały wpływ na końcowy wizerunek filmu, tym zajmowali się edytorzy pod dyktando studiów filmowych). Mamy tu przedstawionych reżyserów m.in. Coppola, Scorsese, Lucas, Spielberg, Hopper, Bogdanovich i ich ważniejsze czy przełomowe filmy. Ale jest tu także cała galeria innych postaci: aktorzy, producenci, scenarzyści i edytorzy; mamy tu opisane różne zależności i kulisy powstawania filmów: jak powstały blockbustery a jak zmienił się model dystrybucji i reklamy filmów. Książka jest miksem faktów, cyfr (wpływy kasowe) i plotek dodających temu wszystkiemu smaku – czytało mi się to świetnie a w kilku momentach miałem wrażenie że życie przerosło jakikolwiek film.

Po przeczytaniu książki zapuściłem sobie jeden z opisanych w niej filmów: ‘’Bonnie and Clyde’’(z 1967) i z dzisiejszej perspektywy jest on dla mnie trochę archaiczny – pewnie dlatego że przyzwyczaiłem się do szybkiego montażu i szybkiej akcji jaka dominuje we współczesnym kinie. I tu widzę sens nakręcania nowych wersji starych filmów: aby sprzedać starą dobrą historię w nowej ‘’szacie’’ widzowi dla którego klasyczny film będzie nudny i mało atrakcyjny. Na pewno obejrzę jeszcze parę filmów o których przeczytałem w tej książce – tym razem uzbrojony w wiedzę o ich powstawaniu.
Jest także dokument który powstał na podstawie książki: http://www.imdb.com/title/tt0359203/

Peter Biskind – Down and dirty pictures
Tą książkę czytałem już jakiś czas temu ale pamiętam że tak jak powyższa pozycja była to świetna lektura tym razem o amerykańskim kinie niezależnym lat 80-tych. Akcja książki toczy się dwutorowo: z jednej strony bohaterami są Robert Redford i Sundance Festiwal a z drugiej bracia Weinstein i założona przez nich firma Miramax (popatrzcie ile filmów jakie lubicie ma logo Miramax czy Dimensions Films). Tak jak w opisanej wyżej książce jest to miks faktów, cyfr, plotek i anegdot i pewnie dlatego tak dobrze się to czyta. Jest faktem że główni bohaterowie książki nie wyglądają na miłych gości: bracia Weinstein bliżej nieraz mają do mafiosów niż ludzi zajmujących sie kulturą ale stworzyli świetnie działającą firmę która dała nam wiele dobrych filmów . Konkluzja jest taka że nie ma kina w pełni niezaleznego: nawet jak nakręcisz film za wlasne pieniądze (jak K. Smith zrobił ‘’Clerks’’), to musisz go komuś sprzedać do dystrybucji (a tu czasem musisz pójść na kompromis), bo inaczej będziesz go oglądał tylko ze swoimi kumplami Książka do ponownego przeczytania.

Powiedziałbym to tak że obydwie książki są takie jak ich okładki: pełne kolorów i życia.


#3689

shantaram - epopeja o tym, ze Indie zmieniaja na plus. polecam, bo sie kolo szarpnal na 800 stron i mu wyszlo bez zarzutu (no raz ziewnalem przy Afganistanie). dobre, takie na odmozdzenie, choc nie obylo sie bez chalupniczej filozofii i prawd absolutnych, ale co innego na tych terenach, jak nie rozkminy?


#3690

#3691

Do tych 800 stron jest jeszcze drugie 800 stron pt. Cień góry - będące kontynuacją Shantaram.


#3692

no i szykują nam małego potworka, może ktoś coś więcej wie na ten temat?


#3693

Trzeba też zadbać żeby ludzie np. na allegro nie sprzedawali przeczytanych już książek po obniżonych cenach, a najlepiej by wszystkie kupione książki zgłaszać do jakiegoś urzędu a oni będą posyłać kontrole która sprawdzi czy jej nie sprzedałiśmy nielegalnie.

A supermarkety nigdy nie będą sprzedawać niszowych książek bo nie mogą sobie pozwolić aby im tam leżały przez lata - raczej ich oferta literatury jeszcze bardziej się ograniczy.


#3694

Spoko wywiadzik z Przemkiem Dębowskim z wydawnictwa Karakter.


#3695

Michał W. Kowalski - “Antropolodzy na wojnie. O “brudnej” użyteczności nauk społecznych” - Autor przedstawia dzieje współpracy badaczy społecznych z wojskiem i wywiadem od czasów wypraw Jamesa Cooka, przez rywalizację kolonialną mocarstw europejskich, I i II wojnę światową, okres zimnej wojny aż do współczesnych interwencji militarnych w Iraku i w Afganistanie. Ukazuje proces kształtowania się standardów etycznych związanych z uprawianiem zawodu antropologa oraz dowodzi, że wszelkie wojenne zaangażowanie antropologów musi być postrzegane jako “brudne” nadużycie badań społecznych.
Książka w sposób przystępny i porywający pokazuje jawne i niejawne przykłady kooperacji antropologów z wojskiem i wywiadem, funkcjonujące przykrywki tajnej działalności, a także towarzyszące temu dylematy etyczne i rozbieżne oceny środowiska naukowego.
Z ciekawej perspektywy prezentuje działania takich antropologów brytyjskich i amerykańskich, jak m.in. Thomas E. Lawrence, Margaret Mead czy Gregory Bateson. Opisuje także niesławną współpracę antropologów niemieckich z władzami nazistowskimi, a w części poświęconej programowi HTS, realizowanemu w Iraku i Afganistanie, pokazuje m.in. w jak zaawansowany technologicznie sposób wykorzystywane są współcześnie dane pozyskiwane przez “antropologów w mundurach”.

Opasłe tomiszcze, na szczęście dość przystępnie napisane. Warto poczytać szczególnie w kontekście ciągle powracających pomysłów inżynierii społecznej i wdrażania nauk społecznych do mało szczytnych celów militarnych


#3696

Depesze Herra - rewelacyjnie wydane, godnie przetłumaczone. Niestety czytanie rozciągnąłem na tygodnie, zamiast na kilka dni, co chyba nieco stępiło mój odbiór książki. Dla zainteresowanych wojskowością, dziennikarstwem i historią USA.

Teraz jadę z Rzekomo fajną rzeczą, której nigdy więcej nie zrobię Davida Fostera Wallace’a (mam w planach jeszcze dwa eseje z tego zbioru, i chyba znam werdykt końcowy - nie dla mnie on) oraz Free Women, Free Men: Sex, Gender, Feminism Camille Paglia (i tu jestem w domu; wiesz o co chodzi, kto jest zły, kto dobry, i dlaczego).


https://images-na.ssl-images-amazon.com/images/I/51c5p29yypL.SX341_BO1,204,203,200.jpg
http://czytam.com.pl/foto/8/27128/d824496.jpg


#3697

Promocja na Bukowskiego w Noir sur Blanc. 50%.

https://www.noir.pl/promocje/


#3698

Dzięki za cynk.


#3699

Jean-Pierre Filiu “Historia Gazy” - Historia Palestyny zbyt długo koncentrowała się na Jerozolimie i była opowiadana przez pryzmat wygnania - jak gdyby znaczenie Gazy było marginalne. Tymczasem to właśnie ten obszar o powierzchni 360 km2 jest kluczowy dla tej opowieści - to stamtąd pochodzi wiele pierwszoplanowych postaci i tam od lat 1948-1949 rośnie na bezprecedensową skalę rzesza uchodźców. Ta pozostawiona przez Egipt enklawa stała się punktem odniesienia w zbiorowej świadomości, a potem matecznikiem fedainów. Ten sam skrawek terytorium, na którym przez wieki krzyżowały się wpływy imperiów, a Egipt spotykał z Lewantem, nie może być dziś sprowadzony do roli “więzienia pod gołym niebem”. Wojna, która spustoszyła tę ziemię w 2014 roku - oraz dwie poprzednie wojny, jakie przetoczyły się przez nią w ciągu pięciu lat - dowodzi, że bez uregulowania kwestii Gazy nie ma mowy ani o przyszłości Palestyny, ani o bezpieczeństwie Izraela.
Niech to przypomnienie liczącej kilka tysiącleci historii Gazy posłuży odnalezieniu drogi pokoju między narodami Izraela i Palestyny, czego warunkiem niezbędnym - zdaniem autora - jest współistnienie dwóch suwerennych państw.

Jean-Pierre Filiu jest profesorem historii współczesnego Bliskiego Wschodu na paryskiej uczelni Sciences Po, wykładał również na amerykańskich uniwersytetach Columbia i Georgetown. Jego prace na temat świata arabsko-muzułmańskiego są tłumaczone na całym świecie. Historia Gazy zebrała rekordową liczbę doskonałych recenzji, a przez “Sunday Times” została nazwana “arcydziełem literatury poświęconej konfliktowi izraelsko-palestyńskiemu”.

Bardzo dobre kompendium wiedzy. Doskonale pokazuje, jak przebiegało kształtowanie obecnego stanu rzeczy, czyli de facto getta w Strefie Gaza. Ile świadomych działań politycznych podjęło izraelskie państwo, by zamknąć ten rejon w szczelnym kordonie. Ile wysiłku wkładano w podsycanie poszczególnych palestyńskich frakcji, by w ten sposób ułatwić zarządzanie i tłumienie szans nawet na częściową autonomię Palestyńczyków. Do tego przydatne kalendarium, mapy i noty biograficzne, co przy tej ilości skondensowanych informacji jest bardzo pomocne. Polecam


#3700

Promocje:

  • w aros.pl dodatkowe 7% rabatu z kodem “6urodziny”,
  • wydawnictwo słowo/obraz terytoria wiosenne promo 30%-50% - http://terytoria.com.pl/ksiegarnia,tresc_2.html,
  • w dedalus.pl wrzucają sporą część katalogu Copernicus Center Press, 50% off.