KSU-bullshit or not?

słuchajcie Kochani!
chciałabym usłyszeć Wasze zdanie na temat zespołu KSU ponieważ za tydzień wybieram się na badania terenowe w Bieszczady i mam zamiar poświęcić owe właśnie temu (legendarnemu?)zespołowi…
obecnie mało kto patrzy na/słucha KSU tak wiecie…na poważnie.
jednak czy nie jest tak, że kiedyś to było na prawdę COŚ? czy zatem obecnie można powiedzieć o tak…:KSU depcze swoją legendę??
hmm?

bullshit or not?

“kiedys dadza ci karabin…” klasyka, pare kawalkow kiedys walkowalem, ale ogolnie straszny syf imvho… za malo panka w panku.

[quote=“ollka”]słuchajcie Kochani!
chciałabym usłyszeć Wasze zdanie na temat zespołu KSU ponieważ za tydzień wybieram się na badania terenowe w Bieszczady i mam zamiar poświęcić owe właśnie temu (legendarnemu?)zespołowi…
obecnie mało kto patrzy na/słucha KSU tak wiecie…na poważnie.
jednak czy nie jest tak, że kiedyś to było na prawdę COŚ? czy zatem obecnie można powiedzieć o tak…:KSU depcze swoją legendę??
hmm?

bullshit or not?

8)[/quote]

Owszem, kiedyś to było “naprawdę COŚ”. Polecam książkę “Punk Rock Later”, a konkretnie rozdział poświęcony chłopakom z KSU. Bardzo ciekawie przedstawiony został zespoł oraz ich działalność na rzecz “propagowania muzyki punk”… List do radia, wizyty w W-wie na giełdach.

Niedawno miałem okazję grać jako support KSU na trasie marcowej z okazji 25-lecia. Pogadałem chwilę z Agrafką i Siczką i prawda jest taka, że w dzisiejszych czasach trochę “banalnie” wygląda cała tworczośc zespołu. Nie mniej jednak, wkład w muzykę punk w Polsce raczej mieli spory…

Nie ten dział hi hi.

kiedys “jaralem sie” :slight_smile:
a teraz ksu gra na festynach partyjnych :slight_smile:

no no…czytam właśnie"PRL",ale dzięki! :wink:

mimo prób nie przekonałem się nigdy do tego zespołu (nawet mając 14 lat i pijąc jabole :wink: ) i nie mogę zrozumieć fenomenu tego zespołu

taaaa…to były czasy…he he :wink:

czlowieku, ten numer jest pewnie starszy od ciebie :stuck_out_tongue:

swoja droga, zastanawiam sie ilu z tu obecnych odwazyloby sie pojsc trupunkowa droga siczki i kulegow.

jak dla mnie zaden to bulszit - ot cegla w fundamentach polskiego punkroka

ale co ze cpac i chlac czy co?

[quote=“Lembon”]

czlowieku, ten numer jest pewnie starszy od ciebie :stuck_out_tongue:

swoja droga, zastanawiam sie ilu z tu obecnych odwazyloby sie pojsc trupunkowa droga siczki i kulegow.

jak dla mnie zaden to bulszit - ot cegla w fundamentach polskiego punkroka[/quote]

przypomina mi sie jak kiedys KSU gral w Opolu i dwa dni pozniej w lokalnej gadzinowie Trybunie Opolskiej ukazal sie wywiad z Siczka ,gdzie duzo bylo o ostrym chlaniu ,jabolach etc. Dzien pozniej bardzo mocno wstawiony po calonocnej imprze gitarzysta Spasi Sohrani Pionokio przychodzi do domu.Na progu go wita zmarwiona mama z tekstem “jak tak duzo bedziesz pil ,bedziesz wygladal jak Siczka” :smiley: :smiley:

jak sobie czasami gdzieś usłyszę to jakiś dreszczyk wspominkowy przeleci .

ja nwet nigdy nie probowalem sie do niego przekonac

[quote=“wrath”]

swoja droga, zastanawiam sie ilu z tu obecnych odwazyloby sie pojsc trupunkowa droga siczki i kulegow.

ale co ze cpac i chlac czy co?[/quote]

nie kurwa, zostac punkiem do konca, tj. koncekwentnie zyc wedlug tego wyboru z dobrodziejstwem inwentarza, nie zamienic najki na garniturek w ciagu nastepnych 2-3 lat, jak sie skonczy miec nascie lat, czy tam przestanie sie byc studentka/em.

stare nagrania, koncerty czy jakies nagrania studyjne z pierwszej połowy lat 80. bez dwóch zdań - klasyka punka w pl

[quote=“Lembon”]

swoja droga, zastanawiam sie ilu z tu obecnych odwazyloby sie pojsc trupunkowa droga siczki i kulegow.

ale co ze cpac i chlac czy co?

nie kurwa, zostac punkiem do konca, tj. koncekwentnie zyc wedlug tego wyboru z dobrodziejstwem inwentarza, nie zamienic najki na garniturek w ciagu nastepnych 2-3 lat, jak sie skonczy miec nascie lat, czy tam przestanie sie byc studentka/em.[/quote]

zamiana najków na garniturek nie wchodzi w gre

true till death

z tym sie zgodze , sluchalem ich w polowie lat 80 i mialo to swoj klimat

/pomimo prostackich tekstow/

to co robili potem nie interesuje mnie

hehehe pewnie spora część forumowiczów urodziła się później niż oni zaczęli grać :slight_smile::), pierwszy koncert ich to sierpień 80 (hyhyh jak ten związek zaw.)
z mojej strony duży szacunek za to co kiedyś robili…absolutne podwaliny punk rock w polsce. sam namiętni e katowałem jakąś kasetę w 83/84 roku zdaje się z jarocka czy innego spędu :slight_smile:, nie pamiętam :slight_smile:

co robią teraz…no cóż, na mój gust od dawna to jest panko polo, ale zasługi i tak mają ogromne