Life Of Agony

od dzisiaj jest dostepna najnowsza plyta life of agony “broken valley”!!! po berlinskim koncercie loa, spodziewalem sie dobrej plyty… ale nie az tak… jestem w trakcie przesluchiwania… i powiem jedno; na taka plyte czekalem!!! nie jest to samo co rivers runs red… ale dla mnie bomba!!!
no i trzeba sie juz szykowac na wrzesniowo-pazdziernikowa trase loa po europie, bo warto! po piatkowym koncercie w berlinie, wiem ze poraz kolejny na nich pojade, bo warto!!!

kupiłeś już czy stealing from internet ?

na chwile obecna internet… bo w piatek w berlinie jeszcze nie bylo! byla tylko kartka Bv dostepne w europie od poniedzialku, takze mielismy pecha… no ale sam koncert nam to wynagrodzil!

zazdroszcze koncerciku

no to niedlugo mozesz to nadrobic… bo na przelomie wrzesnia i pazdziernika beda przez kilka tygodni na trasie po europie!!! 85 minut hitow plus nowe songi=zajebisty koncert, plus naglosnienie rewelacja+pelen klub -brak slow!!!

no zajebiste info
dla mnie ta kapela to kult, zwłaszcza RRR
wybierzemy sie na jesieni i w końcu zobacze ich na żywo
a na dobranoc włacze sobie dzis dvd RRRagain 8)
:unamused:

Primo : LOA to RRR i wszystko w sumie. Dziwi mnie troche pianie z zachwytu nad tym zespolem bo jeszcze nie tak dawno chlopcy grali jakas swoista wersje grunge’u z hc i niewiele osob chcialo kupowac ich plyty. Rozpadli sie i teraz nagle kult i wielki zespol… A BV to tez ponoc bez rewelacji.

Primo 2: Lubie LOA i nie chce nic ujmowac temu zespolowi :slight_smile:

co ty gadasz, w połowie lat 90tych byli zajebiscie popularni, nawet bardziej niz teraz zdaje mnie sie

weeds chyba bo reszta raczej nie bardzo :wink:

dużo ich było w tv zagranicznej i polskim MH, myśle że byli popularnijesi niz dzis :slight_smile:

kto mowi ze kult? widzialem ich 4 razy… w polowie lat 90 pierwszy raz a ostatni 3 dni temu i nie stracili dla mnie nic z dawnych czasow… sa takim samym zespolem (no moze kaputo jest wiekszym swirem hehe) i ciesze sie jedynie z tego ze znowu sie zeszli i graja razem z taka sama energia jak kiedys i tyle!

no ja powiedzialem :slight_smile:
ale jak zdążyło przyzwyczaić forum
nawet ot takie **małe miki **potrafi wywołać napinkę :laughing:

RRR było jedną z pierwszych
moich oryginalnych kasetek w tamtych czasach i mało tego bo chyba połowa moich kumpli też ją miała,
dziś większość z nich sie już nie jara ale niektórym zostało, np. mi czy Tobie endofall i to chyba dobrze

Just give me one good reason to live
I’ll give you three to die
Let’s leave this world behind

W końcu przesłuchałem cały numer promujący nową płytę. Dla mnie super. Notabene słuchałem go dzisiaj po godzinie 13 w Radiu Bis. Niedługo powinienem przesłuchac całą płytę.

jak dla mnie na razie lajcik ale bardzo klimatyczny - potrzebuje wiecej czasu

U nas na wsi w połowie lat 90tych LOA to był zespół większy niż Bajohajo, a RRR to dla mnie płytka niezwykła, pozostałe też były dobre… Cieszę się strasznie, że wracają - z fragmentów, które słyszałem - nowy materiał na pewno mnie nie rozczaruje… yeah

[quote=“piotraz”]od dzisiaj jest dostepna najnowsza plyta life of agony “broken valley”!!! po berlinskim koncercie loa, spodziewalem sie dobrej plyty… ale nie az tak… jestem w trakcie przesluchiwania… i powiem jedno; na taka plyte czekalem!!! nie jest to samo co rivers runs red… ale dla mnie bomba!!!
no i trzeba sie juz szykowac na wrzesniowo-pazdziernikowa trase loa po europie, bo warto! po piatkowym koncercie w berlinie, wiem ze poraz kolejny na nich pojade, bo warto!!![/quote]

płyte juz mam z 2 tygodnie :laughing:

river runs red to genialna płyta a reszta …ech no niezbyt i nie ma bata nie przebiją jej, lubię LOA ale zawsze mnie irytowało zachowanie caputo na scenie i jego hopisowskie zagrywy, widziałem ich live parę razy ale w polsce we wrocłąwiu na festiwalu rock na wyspie po prostu był tak zjarany że spierdolił koncert swoimi nowymi aranżacjami vocalnymi i ten czarny golf prawie do kolan + dzwony :smiling_imp: co za ścierwo hehehe

ja kupiłem :slight_smile: na koncercie w chorzowie - to był gig!! z nimi spadmonsters i pro-pain.
W sumie to wszystkie ich płyty mi pasują.

mam dla was niespodzianke mala, mianowicie niepublikowany poza Anglia kawalek DNR. w anblii BV wyszlo pozniej, wiec zeby to “wynagrodzic” fanom, wydawaca dolaczyl ten kawalek wlasnie - jak dla mnie killer, jak cala plyta :smiley:

rapidshare.de/files/14756849/Lif … 20kbps.rar

nie sciagac flashgetami, tylko normalnie przez zapisz jako

jesli LOA to tylko zajebista RRR. i to wszystko na ten temat