Mike Patton

chyba sporo osób cały czas jara się tym panem nieprawdaż
wiec fajna stronka i mozna sobie sporo poczytać i i i polecam
etl.hu/~csego/patton/

a i oreganochino jest gites
myspace.com/oreganochino

dobre gówno ten chino

smierdzi pivem i kielbacha z grillllla ale dobre :slight_smile:

nie znalazlem tematu o FNM a wypuscili nowy numer:

rollingstone.com/music/premi … r-20141119

Masterpiece z jego pobocznych projektów to na pewno kolaboracja z Jasiem Zornem, czyli seria płyt Moonchild. Szczególnie chyba “Crucible”, chociaż i tytułowa równie mocna. Poza tym Fantomas, chociaż to dopiero na “Director’s Cut” można było się wkręcić jak śruba w deskę. Fajnie też mu wyszła koncertowa kolaboracja z Melvins, mnóstwo odjazdów, stonerów, psychodelii i nojzów. Generalnie lubię bardzo tego gościa i wychodzę z założenia, że przy swojej nietuzinkowej wyobraźni muzycznej jego talent się marnował z Faith no More (nic nie ujmując tej kapeli).

Generalnie to zapowiedzieli (FNM) 5000 sztuk singla na nastepny RSD i nowy LP jakos pozniej w 2015. Ciekawe co z tego wyjdzie.

Najbardziej rozpierdalający mnie projekt Pattona to twór, który spłodził album z włoskimi kawałkami w jego wykonaniu :smiley:

“Sol Invictus” juz na wolnosci.

Mike Patton i australijski electro-akustyczny kompozytor Anthony Pateras.

1 Like

Jest i klip.