[ noise rock ]

Jest tu kilku koneserow gitarowego noise’u ale chyba nie tylu, by o kazdym bandzie/plycie zakladac osobny watek, wiec postanowilem zalozyc jeden zbiorczy - newsy, dyskusje, cuda/niewidy. Ja zaczynam, Wy kontynuujecie.

Reaktywowalo sie Distorted Pony!

youtube.com/watch?v=EpavPpuBLBA
myspace.com/505104605
distortedpony.com/

W sierpniu Amphetamine Reptile Records bedzie obchodzic 25-lecie, z tej okazji Haze przygotowal nie lada gratke dla psychofanow z Hameryki (sklad nie jest jeszcze ostatecznie zamkniety):
http://img38.imageshack.us/img38/5183/amrep25yearshow.jpg
*Sprzedam nerke, itp. *

Gay Witch Abortion zassalem kilka tyg temu i miazga… musze jeszcze troche sie przyzwyczaic do nich ale dobry band…

Sprawdz ich ostatnie nagrania z Hazem XXL na wokalu/gitarze - HxOxF “Gay Witch Abortion Sessions”. Jedna z fajniejszych rzeczy jaka sie ukazala w ubieglym roku. Na uwage zasluguje tez swietna jakosc wydania, okladka dla kazdego ze 100 egzemplarzy jest inna, moja stanowi collage polnocno koreanskich i irackich bankontow z Saddamem, fotosow porno z sasha grey, radzieckich znaczkow pocztowych recznie stylizowanych na nazistowskie, calosc zlozona w charakterystycznym dla Haze stylu. Skoro juz o plastycznym aspekcie dzialalnosci Toma mowa, polecam zajrzec na hazexxl.com/

dobry temat!11

sklad na 25 lecie mistrzowski :slight_smile:

ale moze uscislic i zmienic nazwe na noise rock/noisecore

bo chyba o harsh/power noisie nie bedzie tutaj dyskusji?

z tego roku w temacie liczy sie chyba tylko Drunkdriver <noise rock/pigfuck, maxymalnie wkurviony>

Slices

Daughters <wiadomo, swietna plyta bawiac sie w latki mozna by ich podpiac pod noisecore> no i Throats<jak wyzej;)>

[quote=“krzakuuu”]
ale moze uscislic i zmienic nazwe na noise rock/noisecore

bo chyba o harsh/power noisie nie bedzie tutaj dyskusji?[/quote]

Zrobione. Harsh tez lubie, ale on juz ma swoj osobny watek, w Rozmowach na poziomie.

no wlasnie power electronics sa bardziej moimi klimatami niz Noise rock… poza tym jesli chdozi o Noise rock to czamsia trudno zlapac granice miedzy post rockiem a noise rock… bo lubie Slint itp… ale Ed Kemper Trio nie wime do ktorego zaliczac… podobnie jak Disco Inferno czy Drunks With Guns chuj wie do czego zaliczac…

to jak mowa o Slices itp to trza dorzucic
Holy Molar
Slavescene
Snake Eyes
czy chocby Hell No (plyta skin job) jest dla mnie czystym noise rockiem a nie HC…

Myślałem wczoraj o zakładaniu takiego tematu. Zajebiście, ze jest, zajebiscie, ze Distorted Pony sie reaktywowalo.

Moja aktualna zajawka to PRE, zespół w którym na wokalu udziela się perkusistka Big Pink. Ogień po linii AOR trochę + krzycząca azjatka (ale nie idzie to w stronę mxbx). tu se mozna posluchac.

hehe PRE troche zbyt schizoidalne jak dla mnie to juz takie bardziej no wave/noise rock, z takiego klimatu to jeszcze Aids Wolf! i Coughs sobie obczaj tez mocno ryja beret ;]

czy ja wiem disco inferno to chyba nie noise, ale ja mam spaczenie bo siedze na rymie gdzie jest milionpiencetysiecy tagow ;]

Do nas wszystko dociera 10 lat pozniej…

Pierwszy material z logiem AmRep, ktory ukazal sie w Polsce.

http://img541.imageshack.us/img541/8106/amrep1.jpg

http://img37.imageshack.us/img37/9882/amrep2.jpg

[quote=“nervu$”]
to jak mowa o Slices itp to trza dorzucic
Holy Molar
Slavescene
Snake Eyes
czy chocby Hell No (plyta skin job) jest dla mnie czystym noise rockiem a nie HC…[/quote]

prawie dobrze było, ale zgubiłeś Drunkdriver i bania się należy, bez dwóch zdań.

temat jest zajebisty, kocham noise rock.

no o Drunkdriver juz byla mowa wiec nie wrzucalem… ejszcze sporo by sie znalazla bo pod to mozna podpiac nawte No Age czy Zola Jesus… ale dla mnie to mega plynna granica…

no ja ślepy jestem zdecydowanie. :slight_smile:

Na plakacie wklejonym przez Egila zdecydowanie brakuje jednej nazwy*…

No ale, lepiej zejdźmy na ziemię… :wink:

[size=85]* - chodzi mi oczywiście o Cows - za sprawą płyty “Sexy Pee Story” zaliczyłem chyba jedno z większych baniozryć w moim życiu…[/size]

[quote=“krzakuuu”]
z tego roku w temacie liczy sie chyba tylko Drunkdriver <noise rock/pigfuck, maxymalnie wkurviony>

Slices [/quote]

:slight_smile:)

aaa nie wime czy to pasuje ale zajebusty band: MAYYORS!!!

[quote=“Charles de Gore”]Na plakacie wklejonym przez Egila zdecydowanie brakuje jednej nazwy*…

No ale, lepiej zejdźmy na ziemię… :wink:

[size=85]* - chodzi mi oczywiście o Cows - za sprawą płyty “Sexy Pee Story” zaliczyłem chyba jedno z większych baniozryć w moim życiu…[/size][/quote]

O reaktywacje Cows dopytuje sie mnostwo osob, ale chyba dla wszystkich wiadomym jest, ze nic z tego nie bedzie. Nieco bardziej realna wydaje mi sie byc jednorazowy powrot nieodzalowanych Heroine Shieks (dla niezorientowanych band zalozony przez Shannona po rozpadzie Krow). Tez zajebisty choc na maksa niedoceniony zespol - myspace.com/heroinesheiks

Shannon mieszka teraz w Minneapolis i pracuje nad powiescia, a ze talent do pisania proza ma moze swiadczyc chocby list pozegnalny HS.

[quote]For what I?m about to delve into, for the sake of argument, let?s say that if you are reading this blog you actually like the Heroine Sheiks. Ever wonder why a band you like ceases to exist? Stay with me?.

A grizzly bear is a magnificent wild animal. It weighs a thousand pounds, its sense of smell is ten times better than a blood hound?s; it can outrun a horse and take down a moose. But if you cut down the forest where it lives and build houses it cannot survive. It needs a certain habitat to live, civilization kills it.

Is that bad? Inside those houses are living human beings, people raising children and becoming doctors and falling in love. No, that isn?t bad. It is what it is.
Coyotes and pumas are wild animals too. They have learned how to survive on the outskirts of civilization. Are they ?better? than grizzlies? Whether your answer is ?yes? or ?no? doesn?t change anything for the grizzly at all. It needs what it needs.

The patches of habitat, like San Francisco or New York where the Heroine Sheiks can survive have become so isolated and widely spaced that we can no longer make a go of it. We need crowds of a certain size and type in order to feed properly. Today?s musical environment, based on internet hype, striving to be ?famous?, and just generally playing ball with the press isn?t ?bad?, it?s just not an environment that fulfills our basic needs. Some species simply cannot breed in captivity or live in civilization. This applies to the Cows too?even more so (I suppose that makes Tom Hazelmyer a forest ranger of sorts).

People stop me every day and say ?Shannon, you gotta keep doing it?. That?s great, and they mean well. I sincerely appreciate it. However, it ultimately does me no good. For ten years the public has voted with it?s time and its pocketbook. They have skipped the shows and not bought the CDs. The press, the life blood of a band, has ignored us. Again, this isn?t good or bad, it just is.

To me, living as a person day to day, it seems that people like the idea that there is still a Cows, or a Heroine Sheiks, or a Shannon Selberg (whatever that is) out there, somewhere, like a grizzly, still living in the wild. I appreciate that too, but again, it does me no good. The wild is gone. And if a grizzly survives purely by eating from garbage dumps or only in a few zoos, is it still a grizzly? I don?t think so. I know, because I tried?you have no idea…

Having said all this, there is something in nature called ?the island effect?. That?s when a species lives on an island or other reduced habitat and ?shrinks? in order to survive. The island effect produced elephants and mammoths the size of ponies! Maybe I could be a little ?dwarf grizzly?? Ha ha.

So, let?s wrap this up. As far as the Heroine Sheiks go, with all of the member changes: Everyone I played with was great, and they all worked their asses off for very little reward. I owe them a lot. Alas, life in the wild is short, brutish and nasty.

Cows? When the Cows wrote Sorry in Pig Minor, we already knew that we were doomed. Sales were off and the crowds were shrinking. Most of the songs are about being doomed. ?Death in the Tall Weeds?, in particular, was meant to be our epitaph (Finished Again, lyrically, was my personal epitaph). The ?we? in Death in the Tall Weeds wasn?t a couple; it was the Cows and their fans.

If all of the above sounds like a lot of bullshit to you, listen to that song?it?s all in there.
That?s it. If none of this moved ya, then fuck ya. Now that?s an epitaph.

Remember, it?s all Chow.
Love,
Shannon Scott Selberg [/quote]

A skoro o Cows mowa wypada tez nadmienic, ze w lutym tym roku zmarl Iain Burgess, realizator/producent m.in. “Cunning Stunts” wspomnianego “Sexy Pee Story” oraz dziesiatek innych plyt takich tuzow jak Big Black, Naked Raygun, The Effigies, Jawbox. :frowning:

[quote=“nervu$”]

:slight_smile:)

aaa nie wime czy to pasuje ale zajebusty band: MAYYORS!!!

Sprzezenia dowodem zycia! ostatnia plyta naprawde mocarna :wink:

dobry temat i klimaty, polecam DVD z ARR “Dope Guns…” z zabojcza dawka muzy, ze wszystkich muzycznych DVD, ktore kupilem do tej plyty wracam najczesciej:
discogs.com/Various-Dope-Gun … se/1884405
a pare dni temu w paczce przyszedl kolejny LP do kolekcji szalonych Cows “Daddy Has A Tail” :smiley:

[quote=“lul”]dobry temat i klimaty, polecam DVD z ARR “Dope Guns…” z zabojcza dawka muzy, ze wszystkich muzycznych DVD, ktore kupilem do tej plyty wracam najczesciej:
discogs.com/Various-Dope-Gun … se/1884405[/quote]

U mnie podobnie, mam troche muzycznych dvd, ale w sumie rzadko je odpalam, wyjatkiem jest ten wlasnie skladak. Kawal dobrej roboty wykonal Atavistic wznawiajac ten material.

Ja z kolei uzupelnilem swoja kolekcje o dwa Guzzard’y, Tar, Lollipop, Lowercase i Kning Snake Roost, wszystko za jednym zamachem i rzecz jasna na jedynie slusznym nosniku. Nie ma ciszy w bloku :smiley:

W ramach obchodow na 100% wystapi jeszcz Unsane i Lollipop. Nie wykluczony jest tez Helmet… Dodatkowa atrakcja bedzie prezentacja nowego efektu gitarowego stworzonego przez Barry Henssler’a (Necros/Big Chieff) ogrywanego przez Haze’a, Buzza z Melvins, Grant Harta (Husker Du) i Jona Spencera (Boss Hog, Pussy Galore, itd.)

Szykowana tez jest wystawa gitar przyozdobionych m.in. przez Aesthetic Apparatus ? Arbito ? Brynn Arens ? Anthony Ausgang ? Gary Baseman ? Andrew Brandou ? CLUTTER Magazine ? Steve Ellis ? Ed Fotheringham ? HAZE-XXL ? Myles Karr ? Jessie LeDoux ? Little Friends of Printmaking ? Michael Motorcycle ? Juliette Oken ? Martin Ontiveros ? Plasticgod ? Chris Ryniak ? Snaggs ? Savanna Snow ? Amanda Visell

Tom ma rozmach. Swoja droga moze nie wszyscy wiedza, ze w ubieglym roku Haze ze wciaz nie do konca wyjasnionych powodow spedzil 40 dni w spiaczce, z ktorej wyszedl rownie nagle, jak na nia zapadl. Kilka nastepnych tygodni spedzil na zmudnej rekonwalescencji, uczac sie na nowo mowic i chodzic, ale jak widac wszystko jest juz w jak najlepszym porzadku. Noise krzepi!

This isn?t good or bad, it just is… Kurde, niezły jest ten list! Taka w sumie przypowieść, hehe… Muszę przyznać, że na pewnym poziomie jakoś to rezonuje z moimi przemyśleniami na temat sporej części tamtych kapel, tamtego klimatu i w ogóle… Ja niestety nie mam takiego talentu pisarskiego jak Shannon, więc ograniczę się do jednego zdania, w dodatku nie mojego - nie można dwa razy wejść do tej samej rzeki, bo już inne napłynęły w nią wody:wink:

kurde,chciałbym zobaczyć Boss Hog z wiadomych względów/wdzięków 8)