Prong - Age Of Defiance EP [2019]

Czy ktoś z Was pamięta/zna PRONG?

Założony w 1986 r. przez voc/git Tommy’ego Victora - ówczesnego akustyka klubu CBGB w NYC. Zaczęli grając po linii thrash-hardcore podobnie jak Leeway czy Killing Time. Wydali niezależnie dwie dość niezłe płytki: Primitive Origins oraz Force Fed. Natępnie zostali zauważeni przez Epic Records i podpisali kontrakt. W 1990 wydali Beg To Differ oscylująca w okolicach progresywnego thrashu. Kolejne płyty były coraz bardziej eksperymentalne, pojawiły się sample, dziwne melodie i specyficzny klimat, z którym kojarzę do dziś ten zespół. W 1994 r. wydali płytę Cleansing, z której utwory “Broken Peace” czy “Snap Your Fingers, Snap Your Neck” gościły dość często w kultowym wówczas Headbanger’s Ball. Dla mnie osobiście Cleansing i Prove You Wrong wpisały się złotymi zgłoskami w dziejach ciężkiej muzyki. Warto znać!

prongmusic.com

znamy. cleansing chyba najlepsze.

lata temu sie w nich zasluchiwalem i nawet ostatnio troche powrocilem… ale “cleansing” jest dla mnie najlabszy i nie znosze brzmienia bebenow z tej plyty. ale “prove you wrong” i “beg to differ” to kawal dobrej muzy…

Cleansing to jedna z najlepszych plyt w historii hardcoremetalu …swego czasu sluchalem tej plyty nalogowo z pirackiej kasety wydanej przez MG - plyta wydana jest przez wielki koncern i obecnie bardzo ciezko ja zdobyc ale jakie bylo moje zaskoczenie gdy zobaczylem ten album w jednym z wielkich shop molii za niemalze grosze :smiley:

Zgadzam sie , najlepsza płyta Prong .
Dodam jeszcze ze MG (era piractwa i kaset bez wkładek) wydało takze JUDGE i inne hardcory. :wink:

dobrze pamietam prong z czasow starego hbb na mtv. mieli fajne klipy. np do whose fist is this anyway?

milo panowie graja mam jakies tam ich nagrania i pamietam ze jak pierwszy raz ich uslyszlaem to bylem pod sporym wrazeniem

cleansing to fakt najlepsz ich płyta i warto do dać ze zagrał na basie naniej basista z killing time

Nie killing time tylko Killing Joke jak już cos :wink:

Mi się podobają wszystkie płytki oprócz Rude Awakening i Scorpio Rising

[quote=“x born to expire x”]Nie killing time tylko Killing Joke jak już cos :wink:

Mi się podobają wszystkie płytki oprócz Rude Awakening i Scorpio Rising[/quote]

right z rospędu popierdoliło mi się pisanie

back from the dead :wink: odswiezylem beg to differ, cleansing, prove you wrong i rude awakening i prove… to jednak ich najlepszy album. beg to differ ma drugie miejsce egzekwo z pierwszymi 6 numerami z cleansing. zajebisty zespol.

btw na majspejsie mozna posluchac nowego walka.

myspace.com/prong

od siebie dodaję “tv dżingla” z bitem prong dla headbangers-ja z kolei miałem na jednej stronie 90 tdk cleansing ,a na 2 stronie cleansing

zacny zespół także miałem etap zasłuchiwania się w ich muzę a i teraz od czasu do czasu zapodaję ich płyty, krążek “cleansing” faktycznie miał duże wzięcie swego czasu

Dawali rade jak byk

tez mialem kasete pirata MG Beg To Differ, dobra byla i na koncu klimatyczny cover Chrome. Nastepne 2 albumy tez niczego sobie, za to pierwsza plyte Force Fed sprzedalem jakis czas temu - za surowe to, thrash as fuck.

doskonały band,nie znam tylko dwóch pierwszych płyt.Wydaje Mi się że ich odpowiednikiem w Europie jest PITCH SHIFTER choc ostatnio graja trochę bardziej “komercyjnie i przebojowo”

jednak jak dla mnie “prove you wrong” rządzi, mimo że jakość nagrania jakby w polsce nagrywali

nowe kawałki kurewsko bardzo mi podeszły :smiling_imp:

myspace.com/prong

słyszalny powrót do klimatów z “Cleansing” jak dla mnie najlepszej ich płyty 8)

[quote=“panda z puszczy”]nowe kawałki kurewsko bardzo mi podeszły :smiling_imp:

słyszalny powrót do klimatów z “Cleansing” jak dla mnie najlepszej ich płyty 8)[/quote]

w rzeczy samej!

[quote=“Platoon”]Czy ktoś z Was pamięta/zna PRONG?


Zaczęli grając po linii thrash-hardcore podobnie jak Leeway czy Killing Time. Wydali niezależnie dwie dość niezłe płytki: Primitive Origins oraz Force Fed. [/quote]

“Force fed” rządzi. Szkoda,że nie mogę tu zacytować recenzji Pietii, który swego czasu zachwycał się tą płytą w QQRYQ. Wtedy byli bardzo do przodu, w tym sensie,ze grali prawie metal. Dla mnie to najlepsza płyta PRONG.