Voivod

who yeah!

znacie? lubicie?
wreszcie ogladam pierwsze w historii VoiVod DVD (clipy, live, studio shoots, demo, artworks itd. z lat 1983-1991). Co tu gadac, IMHO jeden z bardziej influentnych metal bandow, ciezko sie nie wkrecic przy takich kawalkach jak Psychic Vacuum, Tribal Convictions czy Ravenous Medicine. enjoy :wink:

mam tylko jedną płytę i tylko jej słucham :slight_smile: nigdy nie miałem kontaktu z resztą ich twórczości. “Nothing Face” jest tak strasznie dobra, że w zupełności mi wystarcza. “Missing Sequences” to mój ulubiony numer. By the way: wkładka do cd’eka ma świetny artwork.

“Nothingface” to ich 5 duza plyta i na niej sie konczy w sam raz to dvd, duzy rozwoj w porownaniu ze wczesniejszymi, mniej chaotyczna :wink:
A wszystkie grafiki robi bebniarz Away.

VOIVOD - kocham i słucham od zawsze :smiling_imp:
W zasadzie niemal każda płyta jest inna, ale już po pierwszych dźwiękach słychać, ze to VOIVOD. Od chamskiego cyberpsychopunkometalowego “War And Pain” i “rrroooaaarrr”, kosmicznego “Dimension hatross”, zaskakującego po tym wszystkim “nothingface”, genialnego “Outer Limits” (bo w zasadzie “Angel Rat” to odszczepieniec , chociaż przy “panoramie” ciary chodzą po jajach), aż do industrialnego Negatrona i Phobosa- wszystko GENIALNE.
Ogólnie Voivoda słucham nałogowo. 8)

dobry koncert w remoncie
i fryzura na vojvoda za małolata

Dimension Hatross i Nothing Face (mastersztyk!!!) to w zasadzie jedyne plyty jakich slucham, ale zaprawde sa przezajebiste. A Astronomy Domine Floydow rozpierdala.
Voivod byl bardziej hardcore’owy niz polowa kapel z dzialu Hardcore :wink:
Jednak jak grali kilka lat temu w Poznaniu z NEUROSIS (i Today Is A Day), to zupelnie mi sie nie podobalo.

[quote=“Wolf”]Dimension Hatross i Nothing Face (mastersztyk!!!) to w zasadzie jedyne plyty jakich slucham, ale zaprawde sa przezajebiste. A Astronomy Domine Floydow rozpierdala.
Voivod byl bardziej hardcore’owy niz polowa kapel z dzialu Hardcore :wink:
Jednak jak grali kilka lat temu w Poznaniu z NEUROSIS (i Today Is A Day), to zupelnie mi sie nie podobalo.[/quote]

Najlepsze płyty Voi Vod to PHOBOS i Negatron z tym innym wokalista,co już odszedl od nich :wink: (to jedne z ostatnich) no i z tych starszych
to NOTHING FACE zgadzam sie tu z kolegą :wink:
Zaś co do Poznańskiego koncertu Neurosis,Today i Voi Vod to dla mnie było ciekawe spodkanie 3 róznych spojrzeń na noise (w przypadku VOI VOD to bardziej metalowe spojrzenie :wink: )

Nie słyszałem ani jednego kawałka tej kapeli, bo nigdy metalu nie słuchałem, ale jak czytam wasze opinie, to trochę mnie kusi żeby zapoznać się choć z jedną ich płytą.

Z gory uprzedzam, ze na podstawie jednej nie sposob wyrobic sobie zdanie na temat tej kapeli, gdyz miewa ona mocno odmienne oblicza.

Od dziecka słucham tego bandu,zobaczyłem kiedyś w 1988 roku teledysk to Tribal Convictions w takim programie Wojtka Manna,spadłem z krzesła.Od tamtej pory zebrałem wszystkie płyty.
Bardzo fajna jest ta ostatnia pt “Voivod” z 2003 roku.
Jesli chodzi o “Angel Rat” ta płyta też jest super,ma całkiem inne teksty niż pozostałe,chłopaki poszli wtedy bardziej w stronę THE CURE i THE STRANGLERS i hard rocka.

:smiling_imp: VOIVOD RULEZ :smiling_imp:

[quote]Na połowę czerwca 2009 r. zaplanowano premierę “Infini” - najnowszego albumu kanadyjskiego Voivod. Jak zapowiadają muzycy, ma to być ostatnie studyjne wydawnictwo zespołu. Wydawca krążka to Relapse Records.

Lista utworów “Infini”:

  1. God Phones
  2. From the Cave
  3. Earthache
  4. Global Warning
  5. A Room With A V.
  6. Destroy After Reading
  7. Treasure Chase
  8. Krap Radio
  9. In Orbit
  10. Deathproof
  11. Pyramidome
  12. Morpheus
  13. Volcano

[/quote]

[quote=“slawek”]

“Missing Sequences” to mój ulubiony numer. By the way: wkładka do cd’eka ma świetny artwork.[/quote]

jedna z większych bzdur jakie można napisać w stosunku do tego zespołu a ty jeszcze ją powtarzasz :slight_smile:

[quote=“8”]

“Missing Sequences” to mój ulubiony numer. By the way: wkładka do cd’eka ma świetny artwork.

jedna z większych bzdur jakie można napisać w stosunku do tego zespołu a ty jeszcze ją powtarzasz :slight_smile:[/quote]

kazdy ma swoje gusta. dla mnie równie dobrze mogliby nagrać tylko tę płytę

“negarton” i nie mam pytan

Ongiś bardzo mną zatrzęsła płyta “Phobos” i tą nadal najbardziej lubię. Fantastyczne kompozycje, fantastyczne brzmienie, duszna atmosfera. Cios od początku do końca. Kower “21st Century Schizoid Man” to jeden z najlepszych kowerów jakie kiedykolwiek słyszałem.
Super, że będzie można sprawdzić koncertową formę bandu w PL.

[quote=“Wolf”]
Voivod byl bardziej hardcore’owy niz polowa kapel z dzialu Hardcore :wink:
Jednak jak grali kilka lat temu w Poznaniu z NEUROSIS (i Today Is A Day), to zupelnie mi sie nie podobalo.[/quote]

same here! chyba najmniej mi przypadli z tamtego lineup’u, a z tego co pamietam to duza czesc ich setu przegadalme z Toba Wolf :stuck_out_tongue:
Today Is The Day za to wypadli swietnie, o neurosis nie wspomne :stuck_out_tongue:

ale przecież ostatnią płyta miało być “Katorz”

WTF? :open_mouth:

[quote=“slawek”]

“Missing Sequences” to mój ulubiony numer. By the way: wkładka do cd’eka ma świetny artwork.

jedna z większych bzdur jakie można napisać w stosunku do tego zespołu a ty jeszcze ją powtarzasz :slight_smile:

kazdy ma swoje gusta. dla mnie równie dobrze mogliby nagrać tylko tę płytę[/quote]

wątpie, że słyszałeś jakieś pozostałe, skoro piszesz takie bzdury

[quote=“8”]

“Missing Sequences” to mój ulubiony numer. By the way: wkładka do cd’eka ma świetny artwork.

jedna z większych bzdur jakie można napisać w stosunku do tego zespołu a ty jeszcze ją powtarzasz :slight_smile:

kazdy ma swoje gusta. dla mnie równie dobrze mogliby nagrać tylko tę płytę

wątpie, że słyszałeś jakieś pozostałe, skoro piszesz takie bzdury[/quote]

dziekuję za naukę. Od dziś będę słuchał tylko tego co mi powiesz .
P.S. nie pomyslałeś nigdy że nie jesteś jedyna wyrocznią w sprawie muzyki??