[ wegańskie pyszności ]

Na wieś rzucili do Kaufa vegan burger z serii Take it Veggie. Calkiem spoko sa!

Kiełbaski z Biedronki są bardzo spoko. Najfajniejsze że mają nawet fakturę jak normana kiełba, a nie są po prostu stężałą papką. Jest biała i z curry

NETTO, bardzo dobre, jedno i drugie przetestowane.
image

1 Like

KFC testuje wegańskie kurczaki z Beyond Meat. :

fleksi co ? wszystkie te izmy i schizmy to wielkie G :slight_smile: chociaż z drugiej strony takie opcje moze uswiadomia niektorych ze mozna bez miesa,to w sumie jedyny plus

IMO

Te akcje nie mają na celu uświadamiać ludzi że można zjeść bezmiesnego kurczaka.

Jedyny cel takich akcji to poszerzenie bazy klientów o ludzi stosujących konkretne dietę - w tym przypadku wegan.

Wszystko po to, żeby zwiększyć korpo zarobki.

Jebać.

1 Like

Może one same w sobie nie mają celu,ale nie wiadomo jak na każdego z osobna to wpłynie.

No nie “jebać”, bo więcej ogólnie dostępnych miejsc, gdzie można tanio zjeść wegańskie żarcie = więcej osób przechodzących na weganizm, których powstrzymywał przed tym brak takowych miejsc = więcej wegan = mniejsze spożycie zwierząt.

Argument, że “chciałobym przejść na wege, ale wydaje mi się to trudne” jest dość powszechny.
Wiadomix, że byłoby super, gdyby wszystko było łatwe do zakwalifikowania jebać/nie jebać, ale tak nie jest.

EDIT: Żeby nie było: ogólnie to najlepszą opcję byłoby, gdyby KFC w ogóle nie istniało.

1 Like

Testował już może ktoś wegańskie sushi z Biedronki, od wczoraj ponoć dostępne?

Jak sie komus nie chce krecic samemu to ta opcja jest dosc optymalna - w dodatku tanszy od “konkurencji”:


W tyle glowy pojawia sie jednak retoryczne pytanie dlaczego taki majonez jest drozszy od tzw. “zwyklego”, skoro jest w nim mniej skladnikow?!

często sobie zadaję to samo pytanie,i myślę że chyba przez to że teraz bycie ‘wege’ jest w modzie to i ludzie szukają łatwego zarobku

1 Like

Po części dlatego, że ma mniejszy “nakład” :wink:

Dzieki za sugestie, ale specjalnie pogrubilem slowo “retoryczne” :wink: Wiem, ze ekonomia rzadzi sie uproszczona psychologia, ale to jakis paranoiczny twist kiedy produkt, ktorego koszt wytworzenia jest mniejszy (patrzac po skladzie) jest w efekcie “na polce” drozszy :roll_eyes: Naklad to ciekawe zagadnienie - jakies limity, kolorowe warianty? W przypadku majonezu przejdzie chyba tylko bialy :wink:

Zgadzam się z “nakładem”. Wyprodukowanie mniejszej ilości jest zawsze droższe niż liniowa,masowa produkcja. Tutaj nie chodzi tylko o skład produktu, ale też jego opakowanie, dystrybucję etc. Robię w budowlance i kiedyś rozmawiałem z Klientem, który był zdziwiony, że wprowadzona przez niego jedna zmiana do produktu, który sprzedajemy w masowych ilościach powoduje tak duży wzrost ceny. No i jak to jest, że opłacalne staje się dla niego dopiero zamówienie 5tys m2? A no tak jest - wykonanie stempla, przezbrojenie maszyn, ilość prób dla krótkiej serii by produkt spełniał wymogi normy czy widzimisię klienta (czyli koszt materiałów, badań, pracy ludzkiej itp.) to czynniki podnoszące cenę. Tak samo opakowanie. Przykład, to zamówienie w drukarni miliona egzemplarzy nadruku na opakowaniu - koszt 2 gr za sztukę. Dodruk to już 6 groszy za sztukę, a zmiana nadruku dla tylko 5 tys. opakowań to koszt 20 gr/sztuka. I tak. Tu trochę, tu trochę i robi się nam pieniądz.

Drugą sprawą jest to, że jak jest na coś moda, to i sprzeda się w lepszej cenie. Minęły czasy gdzie tylko bogatych było stać na mięso codziennie, a biedota jadła warzywa, a od święta wielkiego mięso. Teraz jest dokładnie odwrotnie (czyli ten co nie je mięsa ma większy status społeczny :wink: i przy kasie ludzie patrzą i myślą, że od pieniędzy to im się w dupach poprzewracało - parówki sojowe, burgery warzywne sobie kupują to pewnie kasą srają :slight_smile: )

W zwiazku z tym, ze produkt, ktory mnie zainspirowal do wywodu to faktycznie nowosc na rynku, stad moze cena zbytu jest asekuracyjna z uwagi na niewiadome powodzenie :wink: Na stronie firmy D nie ma analogicznej wersji nieweganskiej, wiec nie pokusze sie o glebsze studium przypadku (nie wiemy tez ile tego produkuja), ale zycze firmie, aby doszla do takiej rownowagi ceny jak w przypadku chrzanu - “weganski” i ten z mlekiem o tej samej gramaturze, kosztuja tyle samo, wiec swoja droga mogliby sobie dac spokoj z tym “wzbogaconym”. Nawet w PRLu nikt nie wpadl na to, zeby dodawac do chrzanu mleka, ale od dluzszego czasu wiekszosc producentow leci raczej “na bogato”.
Moda, fajnie, ma pozytywne skutki, ale w marketingu wali troche niektorym na glowe. Jakis czas temu na soku owocowym widzialem napis vegan, ale to juz inny temat. Ten sie nazywa weganskie pysznosci, a nie gorzkie zale :wink:

Ten Vegan sok to zapewne “ze starannie wyselekcjonowanych nierobaczywych jabłek” :wink:

Najwyrazniej :sunglasses:

Wegańskie produkty manufaktury Bezmięsny w stałej ofercie od dziś w ponad 80 marketach Auchan i Bi1. Pełna lista wszystkich sklepów stacjonarnych z ich produktami:
https://www.bezmiesnymiesny.pl/strona/gdziekupisz

2 Likes

Ostatnio zdarza mi sie widziec na opakowaniach napis “nie tylko dla wegan” i podoba mi sie to retoryczne odczarowanie (zamiast po prostu walenia wylacznie napisu “vegan”), dzieki temu moze unikniemy zjawiska “zywnosci wykletej” :wink:

2 Likes