[ zapomniane (światowe/europejskie) kapele ]


#63

Swój temat miał Endpoint, teraz pewien ruch w temacie BTGOG z uwagi na nowe nagrania, ale brakuje ważnego ogniwa w ciągu zdarzeń w postaci GUILT:


#64

ie do końca zrozumiany zostałem jeśli chodzi o DK ale chuj tam z tym.

Xpozez - pre- Instigators, które bardzo lubię, w sumie unikalny klimat łączący Punk z Wysp z HC. Angielskie 7 Seconds? Mój faworyt to “Democrazy” ale cała epka to 111% Punk/HC
Rok 1984.


#65

To znowu coś z Wysp - MILLOY - wprawdzie nie tyle zapomniany band, co chyba raczej szerzej nieznany. Ponad 10 lat temu wydali dwie sympatyczne płyty (na FB piszą, że robią coś nowego). Dla fanów: Samiam, Leatherface, Lifetime.


#66

Wlasnie skonczylem sluchac “Total War” i naszla mnie mysl, ze Timescape pasuje do tego tematu.


#67

ktos pamieta?


#68

No jasne - uwielbiam, zwlaszcza “Eliminate”.


#69

Jeszcze Articles Of Faith był z Vic Bondim, ale czy to zapomniane kapele? Chyba nie!!


#70

I Jones Very…, ale chyba nie tak znane i wspominane jak AOF chociazby.


#71

Kto wie, moze zalozy sie osobny temat - tymczasem jeden kawaleczek:


#72

ATLAS SHRUGGED - w dorobku jedna płyta i kilka singli, a większa część dyskografii znalazła się na cd “Don’t Look Back in Anger”, który wyszedł kilka lat temu. Urozmaicone i klimatyczne granie z zębem spod znaku Trip Machine Laboratories, Moo Cow (ich wydawcy), Wreck-Age Records czyli w skrócie inny odcień hc z NYC.


#73

O, na forum nie ma nic o KRUNCH, zatem czas przypomniec herosow skandynawskiego thrash (czego okladki ich kilku plyt nie zwiastuja):


#74

Bonesaw - połowa lat 90, Orange County, tak pół żarte pól serio taki miks Joykiller i NYHC. Dla mnie ich płyta “Shadow Of Doubt” jest jedną z moim ulubionych w życiu. Kilka minut myślałem jak ją opisać - ciężko. Amerykańska Hardcorowa płyta którą można było nagrać tylko w latach 90 ale ma w sobie coś unikalnego. Po prostu daj im 2-3 minuty i sprawdź

Warto dodać jak ta przechujowa okładka mogła się przyczynić do totalnego przeoczania tej płyty


#75

Bombowy band. Fakt, okładki mieli specyficzne, a dwie wersje jedynki są komiksowo śmieszne.
Z porównaniem do Joykiller mnie zaskoczyłeś, ale właściwie nie znam tej kapeli :wink:
Dość podobnie, chociaż mniej finezyjnie grał TOETAG, ale ten z Bostonu:


#76

Zajebisty ten BONESAW, w życiu nawet nazwy nie słyszałem a samo zdjęcie jest ok tylko logotypy zjebane.


#77

Tylko ja tak bardziej myślę np w sklepie - dział HC/Punk i przewracasz te płyty, jedna po drugiej - nie ma opcji, żeby po okładce ją wyciągnąć i zobaczyć listę tytułów


#78

Niektórzy mogli w sklepie przeskipować Bonesaw z uwagi na wydawcę czyli Lost & Found, ale jedynka oryginalnie wyszła w Nemesis, a to znak jakości hc tamtego czasu (wydali przecież Pitbull, Chorus Of Disapproval, wspomniany Toetag, Visual Discrimination, Against the Wall…). Te wszystkie kapele jak nic pasują do tego tematu :sunglasses:


#79

skoro ‘znak jakości’ a pasują do tematu - coś chyba poszło nie tak… :slight_smile:


#80

E, za każdym razem jak posłuchasz tych kapel, nóżka sama tupie i rwie się do skakania po suficie (to ten znak jakości), ale jak się zastanowisz czy są wciąż popularne to jednak pasują do tematu :wink:


#81

Z tych kapel znam tylko Pitbull i Against The Wall.


#82

No to leci CHORUS z kawałkiem “Sprawiedliwość”, coby oddać sprawiedliwość wszystkim zapomnianym kapelom :sunglasses: