[ zawieszka na jednym numerze ]

zakładam, ze nie tylko mi sie to przytrafia wiec rzucam temat.

Chodzi o zawieszke na jednym kawałku…kumacie? Wstajesz rano…leci…jesz obiad leci…siedzisz i piszesz bzdury na forum h-c.pl…leci…leci tak ze 20 razy dziennie.

Tydzien temu przez tydzień wisiałem na “Crystal Mountain” by Death

teraz wisze na “Trainwreck” by Mastodon i powisze do konca roku na bidzie :slight_smile:

na czym wisicie teraz?

ja też tak mam, ale najczęsciej na jakiś syfach z radia albo tv hehe

tragedia =)

kiedyś to pl.youtube.com/watch?v=vjvVBCNcL_A ale jakoś juz o tym zapomniałem

ale temat powstał i zas tego sucham :laughing:

Raczej mi się nie zdarza, bo muzyki w 95% słucham całymi albumami.

mnie czasem miesiac meczy jeden utwor…
jak pierwszy raz uslyszalem Rachel’s “Music for Egon Schiele” to pierwszy utwor nie schodzil przez okolo 4 tygodnie.

rzadko mi się coś takiego zdarza, ale akurat ostatnio mam na topie “Tools & Drugs” Verbal Assault

A mi bardzo często się to zdarza, pamiętam że z miesiąc dzień w dzień słuchałem swego czasu Machinemade God kawałka. Niestety najczęściej są to jak już ktoś napisał jakieś gówna z radia, tudzież z reklamy tv. I tak cały dzień potrafi siedzieć piosenka z reklamy ery…

felix da house cat ‘ready 2 wear’

czesto tak mam i zmienia sie ten katowany utwor rownie czesto :wink:

W zamierzchłych czasach miałem tak przy Disturbed - Stupify (tuż po tym jak wyszło), później pamiętam Mahumodo - California i Will Haven - Muse. Zawiechę miałem też przy Ministry - Animosity a później przy Ministry - Leper.

Killswitch Engage - Numbered days (wersja demo), From autumn to ashes - Take her to the music store, Sikth - Suffice i Mindless Self Indulgence - I hate Jimmy Page to już nieco bliżej, a ostatnio trochę staroci : SOIA - District, NOFX - Lori Meyers, KMFDM - Megalomaniac, Lamb of god - Ruin i FNM - Stripsearch.

Jest wiele kawałków, które można słuchać w kółko. Najlepsze są te, do których wraca się po latach i na nowo słucha się na okrętkę.

moje siedzenie przy kompie jest zawsze od jednej zawieszki do drugiej, pierwsze co robię jak wchodzę do netu, to włączam jutiuba i tam w kółko coś męczę.
ostatnio m83 ‘don’t save us from flames’ a ostatnie dwie doby to dwa kawałki vavamuffin- ‘vava to’ i ‘hooligan rootz’.
straszne, potem mi się tego nie chce słuchać.

[quote=“Malaga”]
straszne, potem mi się tego nie chce słuchać.[/quote]

no niestety, to jest glowna wada takich numerow 8)

ojej jak dorwalem ten tjun, to meczylem go codziennie po 15 razy, teraz to juz caly text na blache wykuty hehe :stuck_out_tongue:

przypomnialo mi sie, ze ostatnio tak mialem z najnowszym singlem bloc party “flux”. puscilem sobie teraz i nie wytrzymalem do konca 8)

[quote=“laxa”]

ojej jak dorwalem ten tjun, to meczylem go codziennie po 15 razy, teraz to juz caly text na blache wykuty hehe :stuck_out_tongue:[/quote]

kapela jest tego warta :slight_smile:

a nowe bloc party nie ma u mnie szans na zawieszkę, może to i dobrze.

Mam tak czasem ze jak 1 numer mi wejdzie to potrafie z pare godzin nonstop to samo sluchac. Az mi w domu mowia abym zmienil numer bo oszaleja zaraz :laughing:

Pewnie, że tak mam. Ostatnio zdaje się na “Das Model” Kraftwerk, wcześniej “Flannigan’s Ball” Dropkicków z najnowszej płyty + po kilku dniach jechania na “Flannigan’s Ball” doszło jeszcze “State of Massechusets” i “Dirty Glass” z poprzedniej.

zdarza sie. bardzo wiele takich jazd mialem… czasem 2 dni, czasem pare tygodni. z takich swiezszych rzeczy beda to np:
distillers - for tonight you’re only here to know
dystopia - self-defeating prophecy, sleep
punish yourself - dead-white skin
witchhunt - shades of grey

z tego co sobie przypominam to ostatnio zdarzyło mi się tak męczyć np “Bajkowy” El Bandy i “Encore, jeszcze raz” Jacka Kaczmarskiego

Zdarza się, choć niezbyt często, ostatnio Ignite - Poverty For All, myślałem, że już zwariuję :wink: